Kolejny rekord Abakanowicz i jej bezgłowych dziecięcych postaci

Rok 2021 można uznać za rekordowy pod względem inwestycji w dzieła sztuki. Światowi marszandzi każdorazowo zwracają uwagę na prawdziwe perły sztuki, w które obfitują zazwyczaj aukcje w ostatnich miesiącach każdego roku. Tak było w zakończonym ogromnym sukcesem roku 2021. To była prawdziwa uczta dla obserwatorów, ale przede wszystkim inwestorów i kolekcjonerów.

“Bambini” Abakanowicz nowym rekordem na polskiej aukcji!

Do rekordu można zaliczyć sprzedaż aukcyjną wybitnego dzieła Magdaleny Abakanowicz – 83 betonowe figury. Monumentalne, bez twarzy, bez płci, każda inna. Inna, bo według artystki natura nigdy nie tworzy kopii, nigdy się nie powtarza. Każda stworzona z wielką pasją. Każda opowiada swoją historię. Wspólnie tworzą rekordowy tłum dziecięcych figur.

(źródło: polswissart.pl)

Po spektakularnej październikowej sprzedaży „Tłumu III” Magdaleny Abakanowicz, pałeczkę najdrożej sprzedanego dzieła w Polsce przejęła właśnie grupa rzeźbiarska „Bambini”. Data 7 grudnia 2021 zapewne przejdzie do historii największych wydarzeń ze świata sztuki, zapisując na jej kartach rekordową kwotę 13,6 mln zł.

„Bambini” to dzieło, które powstało na przełomie roku ’98 i ’99 i należy do najliczniejszych wielopostaciowych, bezgłowych tłumów, jakie stworzyła artystka. Jest ono obecnie najdrożej sprzedaną pracą Abakanowicz na świecie.

W katalogu aukcyjnym mogliśmy przeczytać: „Jedna z najliczniejszych i najbardziej rozpoznawalnych w twórczości artystki grup rzeźbiarskich jest monumentalną, poruszającą refleksją nad egzystencją i kondycją współczesnego człowieka. Przedstawiająca, nie bez powodu właśnie, postaci dziecięce, jest opowieścią o tym jak rodząc się w społeczności i będąc jej częścią, jesteśmy już od początku zindywidualizowani i określeni”.

(źródło: polswissart.pl)

Abakanowicz – droga od malarstwa do rzeźby

Znana obecnie całemu światu z betonowych rzeźb Magdalena Abakanowicz urodziła się 20 czerwca 1930 w Falentach, we wsi położonej w województwie mazowieckim. Swoją artystyczną drogę rozpoczęła od malarstwa, tworząc ogromnych rozmiarów dzieła głównie na tekturze i lnie. Uwagę poświęcała wówczas roślinności, ptactwu czy rybom. Stosunkowo szybko jednak zrezygnowała z tej formy sztuki na rzecz tkaniny. Zaprezentowana w Warszawie w 1960 roku w Galerii Kordegarda “Kompozycja” sprawiła, że krytycy nie byli w stanie określić jednoznacznego stanowiska określającego dzieło. Padło wówczas pytanie, czy to jeszcze jest abstrakcyjne malarstwo, czy wyłącznie dekoracyjna tkanina. Sukces tego medium w wykonaniu Abakanowicz nadszedł podczas Biennale Tkaniny w Lozannie w roku 1962. Artystka zaprezentowała wówczas kompozycję o powierzchni 12m2 składającą się z kawałków białych, brązowych i szarych tkanin stanowiących niezwykle różnorodne łączenia struktur i faktur. Kolejny sukces to rok 1965. To był moment, w którym Magdalena Abakanowicz zaprezentowała światu swój gobelin będący monumentalną kompozycją przestrzenną zbliżoną do rzeźby. Otrzymała Grand Prix na Biennale w São Paulo i zdobyła jednocześnie międzynarodową sławę oraz uznanie dla swojej twórczości. Ów nagrodzony gobelin był jednym z tych gobelinów, które w późniejszym czasie zostały nazwane “abakanami”. Tę nazwę z pewnością zna każdy, nie tylko miłośnik twórczości artystki.

To one zmieniły postrzeganie, zastosowanie, a przede wszystkim możliwości tkanin. To nie było tylko tkactwo. Za sprawą twórczości Magdaleny Abakanowicz stało się ono dziedziną sztuki.

(źródło: newsweek.pl)

Magdalena Abakanowicz po raz kolejny zacierała granice. Tym razem pomiędzy tkaniną a rzeźbą.

Artystka od zawsze czuła się rzeźbiarką, miała wybitny dar odnajdywania w używanych materiałach ich plastyczności. Należy przy tej okazji wspomnieć, że nikt nigdy na świecie nie podjął się stworzenia tak monumentalnych obiektów, z tak miękkich i różnorodnych materiałów, w których odnajdziemy włosie końskie, korzenie drzew czy metalowe druty. Właśnie te połączenia sprawiły, że możliwym stało się tworzenie tak wyjątkowych dzieł.

Rzeźby Abakanowicz to już lata 70. Figury monumentalne, najczęściej bezgłowe. Ludzkie, rzadziej zwierzęce. Bezimiennie. Tajemnicze. Zatracone w tłumie, ale o cechach indywidualnych. Każda inna. Każda z pierwiastkiem energii przekazanej jej przez stwórcę.

(Cykl “Plecy”; źródło: mnwr.pl)

Czy pandemia przyczyniła się do rekordowych sprzedaży dzieł sztuki?

Rynek sztuki rządzi się swoimi prawami. Będąc niezależnym od kondycji gospodarki czy nawet panującej pandemii regularnie wzrasta, podnosząc swoje obroty i przychody. Tylko od wybuchu epidemii Covid-19 zanotowano wzrost o 120%, a szacuje się, że osiągnie poziom 150%. Co to oznacza? Nic innego jak uznanie dzieł sztuki i antyków nie tylko za bezpieczną i stabilną lokatę kapitału, ale i za doskonałe okazje do spektakularnych zysków.

Wierzymy, że dzieła Magdaleny Abakanowicz jeszcze nie raz pobiją rekordy światowych domów aukcyjnych.

Ewa Juszkiewicz podbija świat – wielki sukces polskiej artystki

Ewa Juszkiewicz to młoda artystka, która w świecie sztuki idzie jak burza. Właśnie po raz kolejny na światowej aukcji sprzedano obraz jej autorstwa za kwotę, która znacznie przekroczyła estymację. Dowiedz się więcej na temat gdańszczanki, która wystawiana jest obok de Kooninga!

Ewa Juszkiewicz – Maria (After Johannes Cornelisz Verspronck), źródło: sothebys.com

Miliony za obrazy polskiej artystki – Ewy Juszkiewicz

Jeśli chcesz wiedzieć, co w polskiej sztuce jest teraz na topie, koniecznie poznaj twórczość Ewy Juszkiewicz. Młoda, urodzona zaledwie w 1984 roku artystka zdecydowanie ma swój czas. W październiku obraz jej autorstwa „Maria (After Johannes Cornelisz Verspronck)” został sprzedany za blisko 2 miliony złotych, a dzieło “Grove” znalazło nabywcę za równowartość 2,5 miliona złotych. Teraz do rekordów, jakie można dopisać do konta Juszkiewicz, doszedł kolejny: w listopadzie 2021 r. na wieczornej aukcji Phillips w Nowym Jorku obraz „Girl in Blue” (“Dziewczyna w błękicie”) z 2013 roku został sprzedany za kwotę 730 tysięcy dolarów (3 miliony złotych), stając się tym samym najdrożej sprzedaną pracą artystki. Dziewięciokrotnie przebił początkową estymację! Ceny prac Ewy Juszkiewicz, reprezentowanej przez takie galerie, jak Gagosian i Almine Rech, stale idą w górę. To akurat nie dziwi ekspertów, takich jak Ewa Mierzejewska, organizatorka Targów Sztuki Dostępnej, która w wywiadzie dla portalu Noizz powiedziała: “Jako społeczeństwo dojrzeliśmy do tego, żeby zacząć interesować się sztuką. Odczuwamy większą niż dotychczas potrzebę otaczania się pięknem na co dzień. Pragniemy posiadać coś wyjątkowego, czego nie mają inni”. Sztuka, w tym właśnie prace Ewy Juszkiewicz, będą w tym kontekście tylko zyskiwać na znaczeniu.

Ewa Juszkiewicz, Girl in blue, źródło: phillips.com

Flirt ze starymi mistrzami

Prace Ewy Juszkiewicz znane są z tego, że puszczają oczko w stronę historii sztuki, a przede wszystkim prac dawnych klasyków. Tak jest też w przypadku obrazu “Dziewczyna w błękicie”, pracy zainspirowanej obrazem “Portret dziewczyny ubranej na niebiesko” Johannesa Cornelisza Versproncka. Juszkiewicz zastąpiła głowę kobiety… sporej wielkości grzybem, otwierając możliwości nowych interpretacji. Według niektórych krytyków, Ewa Juszkiewicz chce w ten sposób wykpić klasyczny sposób pojmowania kobiecego piękna w “męskiej”, tradycyjnej sztuce. Sama malarka tak komentuje swoje artystyczne zabiegi: “W pewnym momencie poczułam się zmęczona powtarzaniem motywu ludzkiej twarzy, zaczęłam szukać form, zjawisk występujących w naturze, które mogą zastąpić twarz. Tradycyjnie pojmowany portret zaczęłam poddawać różnego rodzaju transformacjom”.

Ewa Juszkiewicz – nadzieja polskiej sztuki?

Ewa Juszkiewicz w latach 2004-2009 studiowała malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, później przeniosła się na doktorat na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. W 2013 roku artystka została laureatką prestiżowej nagrody Grand Prix 41. Biennale Malarstwa Bielska Jesień. Rok później w prestiżowym albumie „One Hundred Painters of Tomorrow” zaliczono ją do setki malarzy przyszłości. Prace Ewy Juszkiewicz tematycznie bywają bardzo prekursorskie, ale formalnie, warsztatowo, zdecydowanie bliżej im do płócien dawnych mistrzów, do których nawiązuje artystka, niż do dzieł współczesnych twórców. Powierzchnie obrazów są wygładzone, dopracowane w najmniejszym szczególe, a konkretne rozwiązania formalne, zastosowane do opracowania detali, zawsze wynikają z określonej potrzeby, nigdy nie są dziełem przypadku.

„Dwie mężatki” Andrzeja Wróblewskiego biją rekord. Za ile sprzedano ten obraz?

Mamy nowy rekord na rynku polskiej sztuki! Obraz „Dwie mężatki” Andrzeja Wróblewskiego trafił na szczyt listy najdrożej sprzedanych obrazów w Polsce. Za jaką kwotę płótno znalazło nabywcę?

Andrzej Wróblewski – Dwie mężatki, źródło: desa.pl

“Dwie mężatki” wyznaczają kierunek. Rekordowa kwota za obraz

Na listopadowej aukcji „Sztuka Współczesna. Klasycy awangardy po 1945 r.” w warszawskim domu aukcyjnym padł rekord, który do dziś jest głośno komentowany przez miłośników i znawców malarstwa. Obraz „Dwie mężatki” Andrzeja Wróblewskiego został sprzedany za rekordową cenę 13,44 mln zł, stając się tym samym najdrożej sprzedanym obrazem w Polsce, a także najdrożej sprzedanym dziełem sztuki na polskim rynku. Obraz „Dwie mężatki” (znany również jako „Dwie młode mężatki”) jest jednym z najważniejszych dzieł polskiej sztuki powojennej. Namalowany został przez Andrzeja Wróblewskiego w 1949 r. jako drugi z serii „Kontrastów społecznych”. Przedstawia dwie kobiety, które wydają się różnić wartościami: jedna jest młodą elegantką trzymającą czarnego pieska przystrojonego niebieską kokardką. Druga z kolei to dumna matka-proletariuszka, trzymająca w ramionach nagie dziecko. Na odwrocie tego płótna znajduje się szkic do obrazu „Zlot młodzieży w Berlinie Zachodnim”, który ukończony został przez Wróblewskiego w 1951 r.

Andrzej Wróblewski – Zlot młodzieży w Berlinie Zachodnim (szkic), źródło: desa.pl

Polskie rekordy w świecie sztuki

Do tej pory najdrożej sprzedanym obrazem w Polsce było płótno „M22” autorstwa Wojciecha Fangora (7,4 mln zł w grudniu 2020 r.), a najdroższym dziełem sztuki – „Tłum III”, czyli praca Magdaleny Abakanowicz, sprzedana za 13,2 mln zł w październiku tego roku. Juliusz Windorbski, Prezes DESA S.A, oświadczył w specjalnym komunikacie, że listopadowa aukcja „Sztuka Współczesna. Klasycy awangardy po 1945 r.” “potwierdza ogromne zainteresowanie, jakim nieprzerwanie cieszą się aukcje sztuki współczesnej. Obrót na niej wyniósł blisko 32 mln zł, czyli miał wartość ponad 30 proc. ubiegłorocznego obrotu na wszystkich aukcjach sztuki powojennej”. Zainteresowaniu tak wybitnymi dziełami sztuki, jak „Dwie mężatki” Andrzeja Wróblewskiego absolutnie nie trzeba się dziwić – to nie tylko przykład dzieła zwiastującego pod koniec lat 40. nadejście socrealizmu, ale po prostu genialne na wielu płaszczyznach dzieło, które również w 2021 roku pozostaje jak najbardziej aktualne.

Co wiemy o Andrzeju Wróblewskim?

Andrzej Wróblewski nazywany jest jednym z najwybitniejszych twórców polskiej sztuki powojennej. Studiował na Wydziale Malarstwa i Rzeźby w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Po studiach kilka lat opierał się na socrealistycznych wzorcach artystycznych oraz ideologicznych jednak, jak podkreślają jego biografowie, nie przyniosły mu one artystycznej satysfakcji, ani uznania ze strony prawodawców socrealizmu, od których zależałyby zamówienia. W połowie lat 50. XX wieku zajął się malowaniem kompozycji figuratywnych, przede wszystkim związanych z motywem rodziny. Niezwykłe znaczenie miały też prace prezentujące sylwetkę odwróconego plecami szofera. Namalowane w uproszczony sposób z wykorzystaniem zdecydowanej kolorystyki, budują niesamowite napięcie emocjonalne.

Hiperrealizm – kierunek w sztuce

Hiperrealizm jest kierunkiem dla wielu znawców dyskusyjnym w kontekście artystycznego znaczenia, ale jedno jest pewne: mało jaki nurt w sztuce potrafił zrobić takie wrażenie, jak właśnie fotorealizm. Czym się charakteryzuje? Jakie są główne założenia hiperrealizmu w malarstwie? Uzupełnij ewentualne braki w informacjach, zaglądając do naszego wpisu.

Mauro David – Fruttiera di cristallo con meloni, źródło: wikipedia

Hiperrealizm w malarstwie – główne założenia tego kierunku. Poznaj cechy charakterystyczne fotorealizmu!

Hiperrealizm w malarstwie, nazywany też fotorealizmem, to kierunek, którego nazwa mówi sama za siebie: określa nurt w malarstwie, w którym najważniejsza jest niemal fotograficzna precyzja w oddaniu obiektu na płaszczyźnie płótna. Sceny uliczne, portrety czy martwe natury wyglądają tak, jakby były ujęte na zdjęciu, a nie namalowane. Nurt ten zrodził się w połowie lat 60. XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Rozsławiła go przede wszystkim wystawa sztuki documenta w niemieckim Kassel w 1972 roku, ale już po kilku latach zainteresowanie fotorealizmem osłabło. Powód? Między innymi krytycy sztuki, którzy uznawali dzieła fotorealistyczne za pozbawione filtra artystycznej wrażliwości twórcy. “Duszę” dzieła miała odbierać sama technika, jaką wielu twórców wykorzystywało: “rzut” fotografii na płaszczyznę płótna za pomocą epidiaskopu. Fotorealizmowi po drodze było z pop-artem, który też fascynował się pokazywaniem rzeczywistości takiej, jaka jest: bez dodawania jej nowych znaczeń i kontekstów. Nie da się omawiać hiperrealizmu bez wspomnienia o 6 kryteriach tego kierunku, sformułowanych przez teoretyka sztuki J. Ch. Ammana. Założył on, że w fotorealizmie:

1. prawie zawsze wzorem jest zdjęcie lub diapozytyw;
2. tradycyjną kompozycję zastępuje wybrany wzór fotograficzny przenoszony przez projekcję na powierzchnię obrazu;
3. specyficzne cechy indywidualnego warsztatu twórczego są całkowicie odrzucone;
4. przedstawiany przedmiot jest ukazany precyzyjnie i zgodnie ze wzorem;
5. tematy i motywy są czerpane z życia codziennego lub otoczenia artysty;
6. fotografia nie jest traktowana jako środek pomocniczy, ale jako świadomie wybrana sytuacja wyjściowa dla przedstawienia obrazu.

Jak pisze Piotr Sarzyński na łamach portalu Polityka, “Hiperrealizm przyjął się w USA nadzwyczaj dobrze, bo bliższy był konserwatywnym nawykom Amerykanów aniżeli abstrakcyjne eksperymenty. Dziś, po latach, budzi najczęściej dwie emocje równocześnie: podziw i zdziwienie. Podziw, że można osiągnąć taką biegłość w posługiwaniu się pędzlem. I zdziwienie, że ową biegłość można w sposób tak mało twórczy pożytkować”.

Przedstawiciele hiperrealizmu – kto postawił na malarstwo z fotograficzną precyzją?

Jakich artystów warto znać w kontekście hiperrealizmu w malarstwie? Jednym z największych przedstawicieli tego nurtu był Amerykanin Richard Estes, autor słynnego dzieła “Foodshop” z 1967 roku. Obraz namalowany za pomocą malutkich plamek, był swoistym ukłonem w stronę twórczości neoimpresjonistów. Do malarzy hiperrealistycznych zaliczyć należy także Dona Eddy’ego oraz Davida Parrisha – obaj tworzyli obrazy o tematyce samochodowej, malując przede wszystkim zderzaki czy inne elementy karoserii. Chuck Close z kolei odwzorowywał na płótnie wielokrotnie powiększone, czarno-białe zdjęcia z paszportów. W kontekście sztuki superrealizmu warto też wspomnieć o twórcach rzeźb hiperrealistycznych, takich jak Duane Hanson oraz Ron Mueck.

Hiperrealizm budzi fascynację i szacunek – trzeba mieć niezwykły talent artystyczny, żeby z taką precyzją i realistycznie oddawać każdy szczegółów odzwierciedlanej na płótnie rzeczywistości. Chociaż wielu krytyków przedstawia hiperrealizm w malarstwie w negatywnym świetle, uznając ten kierunek za mało rozwojowy czy pozbawiony “odautorskiego komentarza” dotyczącego obserwowanego świata, nie da się odmówić mu tego, że potrafi zrobić na odbiorcy niemałe wrażenie – zwłaszcza kiedy superrealistyczne dzieła oglądane są na żywo.

Obraz Malczewskiego odnaleziony i… sprzedany za kwotę, której nikt się nie spodziewał. Jaka to suma?

Jeszcze niedawno świat sztuki wstrzymywał oddech na wieść o odnalezieniu obrazu Jacka Malczewskiego w prywatnej kolekcji. Dziś dzieło znów znalazło nabywcę, który zapłacił za nie rekordową kwotę 3,6 mln zł. Co wiemy o tej pracy?

Jacek Malczewski – Portret Stanisława Witkiewicza, źródło: desa.pl

Obraz odnaleziony po 120 latach, czyli Malczewski odkryty na nowo

W październiku bieżącego roku w warszawskim domu aukcyjnym miała miejsce szczególna aukcja „Sztuka dawna. XIX wiek – Modernizm – Międzywojnie” – jej hitem był pochodzący z 1902 r. „Portret Stanisława Witkiewicza” autorstwa Jacka Malczewskiego, niedawno odkryty w prywatnej kolekcji w Warszawie. Praca namalowana została na tarasie willi „Pod Jedlami” na Kozińcu, zaprojektowanej przez samego Witkacego. Płótno było najdrożej sprzedanym obrazem aukcji, a jego cena końcowa wyniosła aż 3,6 mln zł, przekraczając tym samym estymację aż… trzykrotnie! W marcu 2021 r. „Orfeusz i Eurydyka” autorstwa Malczewskiego, sprzedany został za 2,4 mln zł.

„Sztuka dawna. XIX wiek – Modernizm – Międzywojnie” – co jeszcze zaskoczyło na aukcji?

Wysoka kwota, jaką anonimowy kolekcjoner zdecydował się zapłacić za pracę Malczewskiego, to nie jedyna niespodzianka, jaka czekała miłośników sztuki na aukcji „Sztuka dawna. XIX wiek – Modernizm – Międzywojnie”. Wśród najdrożej sprzedanych dzieł znalazł się dwustronny obraz autorstwa Meli Muter „Macierzyństwo we wnętrzu (recto) / Macierzyństwo na tle wiejskiego pejzażu (verso)” z lat 40. XX w. Został on sprzedany za 1,6 mln zł (przekroczył estymację o 400 tys. złotych). Obraz Henryka Siemiradzkiego „Kleopatra płynąca przez rzekę Cygnus na spotkanie z Markiem Antoniuszem” z 1892 r. osiągnął na aukcji cenę 770 tys. zł.

Symbolizm według Jacka Malczewskiego

Jacek Malczewski był jednym z głównych przedstawicieli symbolizmu w Polsce. Studiował w Polsce i w Paryżu, a w ciągu swojego życia był ceniony nie tylko jako artysta, ale też jako wykładowca, który uczył malarstwa także kobiety, które wówczas nie miały prawa pobierać nauki na państwowych uczelniach. W obrazach Malczewskiego da się wyczuć romantyczne idee patriotyzmu i narodowego mesjanizmu, a ojczysty krajobraz spotyka się w nich z motywami zaczerpniętymi wprost z rzymskiej czy greckiej mitologii. Martyrologiczna tematyka, alegoryczne przedstawienia Polonii, symbole narodowej niewoli – tych motywów nietrudno dopatrzeć się w obrazach Malczewskiego. Jak pokazuje jednak „Portret Stanisława Witkiewicza” sprzedany na aukcji „Sztuka dawna. XIX wiek – Modernizm – Międzywojnie”, malarz lubił też zupełnie “zwyczajne” tematy, takie jak chociażby portrety najbliższych przyjaciół.

Abakanowicz z rekordem polskiej aukcji. Sprawdź, za ile sprzedano “Tłum III”!

“Tłum III” to rzeźbiarskie założenie słynnej polskiej artystki Magdaleny Abakanowicz. W historii sztuki będzie o nim głośno nie tylko z uwagi na artystyczne walory, ale też… sumę, jaką wyłożono na zakup tej pracy. Sprawdź, za jaką kwotę udało się wylicytować rzeźbę, a także kto stał się jej szczęśliwym posiadaczem (tak, ta informacja jest jawna!).

Magdalena Abakanowicz – Tłum III, źródło: desa.pl

Rekordowy “Tłum III” – rzeźba, za którą zapłacono miliony

W październiku 2021 roku praca Magdaleny Abakanowicz “Tłum III” ustanowiła nowy rekord sprzedaży na polskiej aukcji sztuki i podkreśliła silną pozycję kobiet w artystycznym świecie. W domu aukcyjnym w Warszawie rzeźbę wylicytowano za niebagatelną kwotę 13,2 mln złotych. Poprzedni rekord też należał do polskiej artystki: w 2019 roku sprzedano “Caminando” Abakanowicz za 8 mln złotych. “Tłum III” to założenie składające się z 50 pustych w środku figur, wykonanych z jutowego płótna. Każda z nich mierzy 170 cm i jest niepowtarzalna, indywidualnie ukształtowana przez Abakanowicz. „Tłum III” prezentowany był na pierwszej indywidualnej wystawie artystki w Marlborough Gallery w Nowym Jorku w 1989 r., a następnie na ekspozycjach w Japonii. Teraz trafił do kolekcji prywatnego kupca. Kto nim jest? Piotr Krupa, współzałożyciel firmy KRUK SA, a począwszy od 2003 r. – prezes jej zarządu. W rozmowie z PAP biznesmen powiedział: “Od pewnego czasu inwestujemy z żoną w sztukę. Budujemy galerię sztuki we Wrocławiu, powołaliśmy fundację, która ma wspierać młodych artystów kupując i promując ich prace”. Ze względu na zakup rzeźby Magdaleny Abakanowicz, Krupa sprzedał 2.961 akcji spółki za łącznie 1,1 mln zł. Trzymamy kciuki za to, żeby jak najszybciej możliwe było obejrzenie “Tłumu III” Magdaleny Abakanowicz w planowanym przez przedsiębiorcę muzeum.

Magdalena Abakanowicz – artystka szczególna. Co warto o niej wiedzieć?

Magdalena Abakanowicz urodziła się w 1930 roku, a zmarła w 2017 roku. Wykładała w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu (dziś Uniwersytet Artystyczny im. Magdaleny Abakanowicz), była też profesor wizytującą na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Rozsławiły ją monumentalne kompozycje przestrzenne, nazywane abakanami. W swojej twórczości Magdalena Abakanowicz wykorzystywała chętnie takie surowce, jak kamień naturalny, drewno czy brąz, ale znana jest także z niezwykłych prac wykonanych w oparciu o techniki tkackie. Te formy rzeźbiarskie zmieniły sposób postrzegania tkaniny artystycznej – nie jako elementu pełniącego rolę ściennej dekoracji, ale jako pełnoprawnej materii artystycznej, za pomocą której w przestrzeni da się wyrazić wiele. Z pewnością twórczość Magdaleny Abakanowicz ważna jest też przez pryzmat znaczenia kobiet w sztuce, zarówno polskiej, jak i światowej. Podkreśla ją nie tylko uznanie krytyków czy zachwyt odbiorców, ale też… ceny, jakie prace Polki osiągają na aukcjach.

Salvador Dali – sylwetka artysty

Postaci Salvadora Dali nie trzeba przedstawiać chyba nikomu, kto interesuje się sztuką. Ba, nawet tym, którzy nie potrafiliby połączyć obrazów tego mistrza z jego nazwiskiem, nie pozostaje ono obce. Co sprawiło, że do dziś o Dalim jest tak głośno? Poznaj bliżej fenomen tego malarza!

Dali Atomicus – zdjęcie Philippe’a Halsmana

Salvador Dali – artysta niepokorny. Poznaj bliżej twórcę, który odmienił bezpowrotnie świat sztuki

Salvador Dali to jeden z tych artystów, których nazwisko jest rozpoznawalne na świecie niemal tak, jak chociażby logotyp marki Nike. To absurdalne poniekąd porównanie jest celowe – w końcu kpina, żart i absolutny brak pokory były bardzo charakterystyczne dla tego przedstawiciela surrealizmu. Hiszpański malarz urodził się w 1904 roku, a talentem odznaczał się od małego. W wieku 24 lata przeprowadził się do Paryża, gdzie trafił pod skrzydła surrealistów. Rozsławiło go pierwsze, surrealistyczne w charakterze, dzieło “Miód jest słodszy od krwi”. Od tamtego czasu kariera Dalego nabrała tempa, a on sam najpierw wystawiał swoje prace w Europie, a następnie, po wybuchu II wojny światowej, przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. Po powrocie na europejski kontynent przeszedł na katolicyzm, co znalazło swój wyraz w licznych wątkach religijnych, jakie zaczęły pojawiać się w jego twórczości. Warto w tym kontekście wspomnieć chociażby “Ukrzyżowanie” z 1954 roku. Salvador Dali w 1974 roku otworzył własne muzeum w rodzinnym Figueras (sam je zaprojektował). Zmarł w 1989 roku, kilka lat po ukochanej żonie Gali, z którą związany był niemal przez całe życie.

Muzeum Salvadora Dalego w Figueres, źródło: wikipedia

Najsłynniejsze obrazy Salvadora Dali – jakie prace malarza wypada znać?

Najsłynniejsze obrazy Salvadora Dali na zawsze zapisały się na liście najważniejszych dzieł malarskich wszech czasów. Zaliczyć do nich należy z pewnością olej „Trwałość pamięci”, (aka „Miękkie zegary”). Do dziś jest symbolem surrealizmu, skupiając jak w soczewce wszystkie jego założenia i cechy charakterystyczne. Innym znanym dziełem Dalego jest “Płonąca żyrafa”, która ujrzała światło dzienne w 1937 roku, stanowiąc (wedle słów samego autora) alegorię freudowskiej psychoanalizy, bardzo modnego w tamtym czasie kierunku. Do innych słynnych dzieł Salvadora Dalego należą też: ​​”Sen spowodowany lotem pszczoły wokół owocu granatu, na sekundę przed przebudzeniem” (1944), ”Twarz Mae West, która może posłużyć za mieszkanie” (1933), ”Wielki Masturbator” (1929), “Słonie” (1948) . Oprócz obrazów na płótnie, Dali był też autorem rysunków i rzeźb.

Salvador Dali – Trwałość pamięci, źródło: Museum of Modern Art

Życie i twórczość Salvadora Dali – co jeszcze warto o nim wiedzieć?

Wokół postaci Salvadora Dali pojawiło się już wiele legend i niedopowiedzeń, które podsycał sam artysta. Przez lata związany był z odpowiedzialną w dużym stopniu za jego sukces Galą, która pilnowała wszelkich formalności i dbała o stan psychiczny Dalego. Mimo to, malarz utrzymywał głośno komentowane przyjacielskie kontakty z mężczyznami, którzy zdawali się wręcz go adorować, na przykład za pośrednictwem miłosnych wierszy. Jedną z takich osób był dramaturg i poeta Federico García Lorca, do którego podobno odnosił się film “Pies andaluzyjski”, zrealizowany przez Salvadora Dali we współpracy z Luisem Buñuelem. Ale kinematografia nie była jedyną dziedziną, z którą zdarzało się Dalemu “zdradzać” malarstwo. Projektował też biżuterię dla Coco Chanel, wymyślił słynne logo lizaków Chupa-Chups i kultową kanapę w kształcie ust, a we współpracy z Christianem Diorem stworzył projekt sukni inspirowanej… 2045 rokiem.

Salvador Dali – Wielki masturbator, źródło: wikipedia

Salvador Dali bez wątpienia pozostaje jedną z najciekawszych, najbarwniejszych i najbardziej intrygujących postaci w historii sztuki. To człowiek-zagadka, przez jednych uznawany za geniusza, przez innych – za szaleńca. Z pewnością nie można mu odmówić talentu, o czym świadczą jego najsłynniejsze, zgromadzone w kolekcjach na całym świecie, obrazy.

Picasso zamienił Las Vegas w stolicę sztuki. Czy na zawsze?

Nie każdemu dane było zawitać do stolicy hazardu, ale każdy wie gdzie i czym jest. Blichtr, tryskające różnorodną mocą fontanny, szaleńcza gra świateł i pulsujące neony. Wiele fortun i jeszcze więcej bankructw. Z pewnością z jednym dolarem milionerem się nikt nie stanie, tam też nie spełniają się bajki o Kopciuszku. Ale można trafić pod zdobione złotem sklepienia luksusowego Hotelu Bellagio w amerykańskiej stolicy rozrywki. Jak to zrobić?

( Bellagio Las Vegas / źródło: bellagio.mgmresorts.com )

Picasso w Las Vegas

Wystarczy być jednym z najwybitniejszych artystów świata, Pablem Picasso. Drzwi otwiera concierge, kłaniając się gościom.

Zaproszenia wysłał: Sotheby’s i MGM Resorts w Las Vegas

Miejsce: Picasso Restaurant, Bellagio Gallery of Fine Art

To tam, w październiku 2021 roku odbyła się aukcyjna prezentacja 11 starannie wyselekcjonowanych dzieł artysty, która czasowo zbiegła się z jego 140. rocznicą urodzin. MGM Resorts w Las Vegas już dawno temu zdecydował się na odważny krok polegający na połączeniu kunsztu arcydzieł Picassa z wielokrotnie nagradzaną kuchnią mistrza Juliana Serrano. Gwiazdki Michelina i sztuka? Ten zabieg z pewnością pozwolił uzyskać wyjątkowe doznania kulinarne. Decyzja doskonała, dająca przez dwie dekady gościom hotelowym wyjątkowy czas na obcowanie ze sztuką malarza.

Odpowiedź na pytanie, czy równie odważną i słuszną była decyzja domu aukcyjnego Sotheby’s w Nowym Jorku o przeprowadzeniu aukcji nie w siedzibie, a w słynnym hotelu Bellagio, odnajdziemy w wynikach sprzedaży dzieł.

( Picasso Restaurant, Bellagio Hotel / źródło: bellagio.mgmresorts.com )

Wśród zaprezentowanych i oferowanych prac Picassa, które powstały w latach 1917-1969 znalazły się obrazy olejne, prace na papierze oraz ceramika.

Przeczytaj też o niezwykłym znalezisku greckiej policji – Obrazy Picassa i Mondriana odnalezione!

Kochanka Picassa z najwyższym wynikiem aukcji

Za gwiazdę wieczoru i klejnot koronny kolekcji od samego początku uznawano „Femme au béret rouge-orange” – portret muzy i kochanki artysty Marie-Thérèse Walter wykonany z 1938 roku. Jeszcze przed rozpoczęciem aukcji szacowano, że sprzedaż tego dzieła osiągnie wartość na poziomie 20-30 mln dolarów. W finalnym rezultacie, po bardzo intensywnej i burzliwej licytacji, w której brało udział 150 licytantów, obraz został sprzedany za 40,5 miliona dolarów. Bez wątpienia niełatwo będzie dotychczasowemu właścicielowi MGM Resorts rozstać się z dziełem. Czy już znalazł się na jego miejsce godny następca?

Zapewne tak, bowiem MGM Resorts Fine Arts Collection założona ponad 20 lat temu przez Steve’a Wynna, jest w posiadaniu niemalże 900 wybitnych prac 200 artystów, w tym nowoczesnych dzieł Boba Dylana czy Davida Hockneya.

( Pablo Picasso „Femme au béret rouge-orange” / źródło: www.reuters.com )

Dzieła Picassa – jakie kwoty osiągnęły na aukcji?

Równie doskonały wynik osiągnęło wielkoformatowe dzieło artysty – „Homme et enfant” będące jednym z największych jakie Picasso kiedykolwiek wykonał. Prawie dwa metry płótna przełożyły się na 24,4 miliona dolarów. Praca była prezentowana w Picasso Restaurant w Bellagio od roku 1999. Warto wspomnieć, że dzieło namalowane latem 1969 roku jest niezwykle imponującym przykładem osiągnięć artysty. Picasso użył do jego stworzenia bardzo bogatej i ciepłej palety barw, pełnej śródziemnomorskiego słońca

( Picasso “Homme et enfant” / źródło: www.facemagazine.in )

Kolejna z oferowanych prac to obraz olejny na płótnie “Nature Morte au Panier de Fruits et aux Fleurs” (Martwa natura z koszem owoców i kwiatami), który został namalowany przez Picassa podczas nazistowskiej okupacji Paryża w 1942 roku. Nabywca zapłacił za niego 16,6 mln dolarów.

Cytując Sotheby’s – „Pomimo zniszczeń i trudności II wojny światowej, lata 1940-44 zaowocowały jednym z najbogatszych okresów Picassa”.

Sam mistrz natomiast tak komentował swoją twórczość z okresu wojennego: „Nie malowałem wojny, ponieważ nie jestem typem malarza, który wychodzi jak fotograf szukając czegoś do przedstawienia. Ale nie mam wątpliwości, że wojna jest w tych obrazach, które zrobiłem”.

( Picasso “Nature Morte au Panier de Fruits et aux Fleurs” / www. www.sothebys.com )

Podsumowując październikową aukcję pod patronatem Sotheby’s i MGM Resorts w Las Vegas możemy uznać jej wynik na poziomie 110 mln dolarów za sukces.

Co skłoniło MGM Resorts do sprzedania kolekcji Picassa?

To pytanie zadawało sobie zapewne wielu przedstawicieli finansjery, miłośników sztuki, jak i znawców twórczości samego Picassa. Odpowiedzią i powodem tej decyzji nie są – wg zapewnień MGM problemy finansowe firmy, choć z pewnością rzeczywistość związana z pandemią odcisnęła swoje piętno również na działalności sieci. Decyzja o sprzedaży prac motywowana była chęcią inwestowania w dzieła twórców mniej znanych artystów z mniejszości narodowych, przede wszystkim Afroamerykanów, a także kobiet, których twórczość przez lata była pomijana i wręcz niezauważana w świecie sztuki. Czas otwiera się na nowe. W sztuce nie ma miejsca na wykluczenia.

Hokusai w Krakowie – zobacz drzeworyty Japończyka na żywo!

Któż nie kojarzy Katsushiki Hokusaia? Na pewno nie miłośnicy sztuki, którzy z drzeworytami słynnego Japończyka spotykają się bezustannie – na plakatach, przedrukach, koszulkach, a nawet płóciennych torbach. Teraz jest wyjątkowa okazja, żeby prace Hokusaia zobaczyć na żywo – aż do 5 grudnia trwa wystawa “Hokusai. Wędrując…” w krakowskim Muzeum Narodowym. Dlaczego warto się na nią wybrać?

Hokusai – Wielka fala w Kanagawa Kanagawa-oki nami-ura, źródło: mnk.pl

Ramię w ramię z Hokusaiem, czyli wędrując przez pejzaże Japonii

Od 13 sierpnia do 5 grudnia wielbiciele sztuki mają wyjątkową okazję do tego, żeby zobaczyć na własne oczy prace, które już zyskały sobie miano kultowych (również w popkulturze). Drzeworyty Katsushiki Hokusaia, bo o nich mowa, można oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie, na monograficznej wystawie “Hokusai. Wędrując…”. Większość eksponowanych dzieł pochodzi z kolekcji ofiarowanej Muzeum w 1920 roku przez Feliksa Jasieńskiego, znanego miłośnika twórczości japońskiego artysty. Gratką są nie tylko grafiki z serii “36 widoków góry Fuji”, ale też inne pejzaże Japonii z okresu Edo czy cykle z zachwycającymi wodospadami. Wśród prezentowanych na wystawie obiektów nie brakuje także wzorników Hokusaia dla artystów i rzemieślników, które można odczytywać jako podwaliny pod współczesne komiksy typu manga.

Hokusai – Szałas nad jeziorem Suwa w prowincji Shinano Shinshu Suwa-ko, źródło: mnk.pl

Hokusai – artysta wybitny. Co warto o nim wiedzieć?

Katsushiki Hokusai to jeden z najwybitniejszych i najpłodniejszych japońskich malarzy i twórców, znanych przede wszystkim ze względu na barwne drzeworyty w stylu ukiyo-e, które charakteryzuje subtelność kreski, niezwykła wrażliwość i głębia – pomimo skrajnego minimalizmu. Jego twórczość nie pozostała bez wpływu na kolejne pokolenia artystów. Można to dostrzec np. w pracach impresjonistów europejskich, takich jak Claude Monet. Sam Hokusai miał do siebie sporo dystansu, o czym świadczy… jego własna opinia na swój temat. Artysta określał siebie mianem „starca opętanego malarstwem” i dodawał: “Jako sześciolatek nabrałem manii rysowania przedmiotów, a od ukończenia lat pięćdziesięciu, często publikuję swoje rysunki. Jednak pośród tego, co stworzyłem przez ostatnie siedemdziesiąt lat, nie ma nic godnego uwagi”. Nie wiemy, czy też tak uważasz, ale dla nas taka postawa to najlepszy dowód na to, że Hokusai był niezwykle skromnym i świadomym twórcą.

Hokusai – Piękna pogoda przy południowym wietrze Gaifu kaisei, źródło: mnk.pl

Jeśli chcesz zobaczyć niezwykłe, pełne wdzięku drzeworyty Hokusaia, “Wielką falę” czy widoki Fuji, masz jeszcze sporo czasu, żeby wybrać się do Krakowa na wystawę “Hokusai. Wędrując…” do Muzeum Narodowego. Bilet normalny kosztuje zaledwie 20 zł i można go kupić online, za pośrednictwem muzealnej strony.

Obraz zdradzonej Fridy Kahlo może pobić rekord należący do… jej byłego!

Frida Kahlo należy do artystek kultowych – trudno znaleźć osobę, nawet niekoniecznie związaną ze światem sztuki, która chociaż raz nie słyszała jej nazwiska. Może zainteresować Cię także fakt, że obrazy Kahlo wciąż osiągają rekordowe stawki na aukcjach. W listopadzie rekord sprzedaży ma szansę pobić praca autorstwa Meksykanki, która wiąże się z dramatyczną historią. Poznaj szczegóły.

Frida Kahlo – Diego i ja, źródło: sothebys.com

Jedna z najsłynniejszych prac Fridy Kahlo na aukcji

W nowojorskim domu aukcyjny Sotheby’s już w listopadzie czeka na miłośników sztuki nie lada gratka: na aukcję trafi jeden z najsłynniejszych obrazów meksykańskiej malarki, Fridy Kahlo. Praca zatytułowana “Diego i ja” już teraz wyceniana jest na 30 mln dolarów – jeśli za taką kwotę znajdzie nabywcę, pobije wszelkie rekordy związane z dorobkiem artystki. Do tej pory najdroższa sprzedana praca jej autorstwa to “Dwa akty w lesie”, za którą w 2016 roku zapłacono 8 mln dolarów. Był to rekordowy wynik dla całej sztuki Ameryki Łacińskiej aż do 2019 roku, kiedy obraz Diego Rivery „The Rivals” został sprzedany za 9,75 mln dolarów. Jeśli faktycznie “Diego i ja” pobije rekord sprzedaży, dopełni się jeszcze jedna historia: Frida symbolicznie prześcignie Riverę, z którym prywatnie wiązała ją dramatyczna historia.

Diego Rivera – The Rivals, źródło: moma.org

Diego Rivera i Frida Kahlo – jeden z najbardziej dramatycznych związków w historii (sztuki)

Frida Kahlo związana była z meksykańskim malarzem Diego Riverą od 1922 roku. Kilkanaście lat starszy malarz już zdążył zapracować na swój dorobek i cieszył się powszechnym poważaniem jako artysta, chociaż bez wątpienia miał dość trudny charakter. Różnili się absolutnie wszystkim: od sylwetki po osobowość, ale coś niezmiennie ich do siebie przyciągało, pomimo licznych kłótni i rozstań. Para wielokrotnie się zdradzała, przy czym biseksualna malarka często wdawała się w przelotne romanse z kobietami. Jej mąż nie pozostawał dłużny – sypiał nie tylko z siostrą Kahlo, ale też z jej przyjaciółką, gwiazdą filmową Maríą Félix. Właśnie z tą relacją związany jest dramatyczny w wyrazie olej “Diego i ja”, który w listopadzie trafi na aukcję do Sotheby’s. Obraz na płótnie został przez artystkę namalowany po tym, kiedy dowiedziała się o związku Diego ze swoją koleżanką.

Płótno jest pełne wewnętrznego napięcia i symboliczne – jak to zwykle bywało w przypadku obrazów Fridy Kahlo. Przedstawia autoportret zapłakanej artystki z wizerunkiem jej męża na czole. To, co robi największe wrażenie, to trzecie oko mężczyzny, które może oznaczać nie tylko jego głęboką intuicję, ale też zapatrzenie w siebie, egoizm (zwłaszcza że artystka w tym samym miejscu posiada nie własne oko, a obraz ukochanego).

Jesteśmy pewni, że dzieło w listopadzie trafi do kolekcji miłośnika sztuki, który doceni nie tylko urodę niezwykłego obrazu na płótnie “Diego i ja”, ale też całą chwytającą za serce historię z tą pracą związaną. Trzymamy kciuki za to, żeby kobieca sztuka rosła w siłę i zyskiwała coraz wyższe kwoty na najbardziej liczących się aukcjach na świecie!