Picasso zamienił Las Vegas w stolicę sztuki. Czy na zawsze?

Nie każdemu dane było zawitać do stolicy hazardu, ale każdy wie gdzie i czym jest. Blichtr, tryskające różnorodną mocą fontanny, szaleńcza gra świateł i pulsujące neony. Wiele fortun i jeszcze więcej bankructw. Z pewnością z jednym dolarem milionerem się nikt nie stanie, tam też nie spełniają się bajki o Kopciuszku. Ale można trafić pod zdobione złotem sklepienia luksusowego Hotelu Bellagio w amerykańskiej stolicy rozrywki. Jak to zrobić?

( Bellagio Las Vegas / źródło: bellagio.mgmresorts.com )

Picasso w Las Vegas

Wystarczy być jednym z najwybitniejszych artystów świata, Pablem Picasso. Drzwi otwiera concierge, kłaniając się gościom.

Zaproszenia wysłał: Sotheby’s i MGM Resorts w Las Vegas

Miejsce: Picasso Restaurant, Bellagio Gallery of Fine Art

To tam, w październiku 2021 roku odbyła się aukcyjna prezentacja 11 starannie wyselekcjonowanych dzieł artysty, która czasowo zbiegła się z jego 140. rocznicą urodzin. MGM Resorts w Las Vegas już dawno temu zdecydował się na odważny krok polegający na połączeniu kunsztu arcydzieł Picassa z wielokrotnie nagradzaną kuchnią mistrza Juliana Serrano. Gwiazdki Michelina i sztuka? Ten zabieg z pewnością pozwolił uzyskać wyjątkowe doznania kulinarne. Decyzja doskonała, dająca przez dwie dekady gościom hotelowym wyjątkowy czas na obcowanie ze sztuką malarza.

Odpowiedź na pytanie, czy równie odważną i słuszną była decyzja domu aukcyjnego Sotheby’s w Nowym Jorku o przeprowadzeniu aukcji nie w siedzibie, a w słynnym hotelu Bellagio, odnajdziemy w wynikach sprzedaży dzieł.

( Picasso Restaurant, Bellagio Hotel / źródło: bellagio.mgmresorts.com )

Wśród zaprezentowanych i oferowanych prac Picassa, które powstały w latach 1917-1969 znalazły się obrazy olejne, prace na papierze oraz ceramika.

Przeczytaj też o niezwykłym znalezisku greckiej policji – Obrazy Picassa i Mondriana odnalezione!

Kochanka Picassa z najwyższym wynikiem aukcji

Za gwiazdę wieczoru i klejnot koronny kolekcji od samego początku uznawano „Femme au béret rouge-orange” – portret muzy i kochanki artysty Marie-Thérèse Walter wykonany z 1938 roku. Jeszcze przed rozpoczęciem aukcji szacowano, że sprzedaż tego dzieła osiągnie wartość na poziomie 20-30 mln dolarów. W finalnym rezultacie, po bardzo intensywnej i burzliwej licytacji, w której brało udział 150 licytantów, obraz został sprzedany za 40,5 miliona dolarów. Bez wątpienia niełatwo będzie dotychczasowemu właścicielowi MGM Resorts rozstać się z dziełem. Czy już znalazł się na jego miejsce godny następca?

Zapewne tak, bowiem MGM Resorts Fine Arts Collection założona ponad 20 lat temu przez Steve’a Wynna, jest w posiadaniu niemalże 900 wybitnych prac 200 artystów, w tym nowoczesnych dzieł Boba Dylana czy Davida Hockneya.

( Pablo Picasso „Femme au béret rouge-orange” / źródło: www.reuters.com )

Dzieła Picassa – jakie kwoty osiągnęły na aukcji?

Równie doskonały wynik osiągnęło wielkoformatowe dzieło artysty – „Homme et enfant” będące jednym z największych jakie Picasso kiedykolwiek wykonał. Prawie dwa metry płótna przełożyły się na 24,4 miliona dolarów. Praca była prezentowana w Picasso Restaurant w Bellagio od roku 1999. Warto wspomnieć, że dzieło namalowane latem 1969 roku jest niezwykle imponującym przykładem osiągnięć artysty. Picasso użył do jego stworzenia bardzo bogatej i ciepłej palety barw, pełnej śródziemnomorskiego słońca

( Picasso “Homme et enfant” / źródło: www.facemagazine.in )

Kolejna z oferowanych prac to obraz olejny na płótnie “Nature Morte au Panier de Fruits et aux Fleurs” (Martwa natura z koszem owoców i kwiatami), który został namalowany przez Picassa podczas nazistowskiej okupacji Paryża w 1942 roku. Nabywca zapłacił za niego 16,6 mln dolarów.

Cytując Sotheby’s – „Pomimo zniszczeń i trudności II wojny światowej, lata 1940-44 zaowocowały jednym z najbogatszych okresów Picassa”.

Sam mistrz natomiast tak komentował swoją twórczość z okresu wojennego: „Nie malowałem wojny, ponieważ nie jestem typem malarza, który wychodzi jak fotograf szukając czegoś do przedstawienia. Ale nie mam wątpliwości, że wojna jest w tych obrazach, które zrobiłem”.

( Picasso “Nature Morte au Panier de Fruits et aux Fleurs” / www. www.sothebys.com )

Podsumowując październikową aukcję pod patronatem Sotheby’s i MGM Resorts w Las Vegas możemy uznać jej wynik na poziomie 110 mln dolarów za sukces.

Co skłoniło MGM Resorts do sprzedania kolekcji Picassa?

To pytanie zadawało sobie zapewne wielu przedstawicieli finansjery, miłośników sztuki, jak i znawców twórczości samego Picassa. Odpowiedzią i powodem tej decyzji nie są – wg zapewnień MGM problemy finansowe firmy, choć z pewnością rzeczywistość związana z pandemią odcisnęła swoje piętno również na działalności sieci. Decyzja o sprzedaży prac motywowana była chęcią inwestowania w dzieła twórców mniej znanych artystów z mniejszości narodowych, przede wszystkim Afroamerykanów, a także kobiet, których twórczość przez lata była pomijana i wręcz niezauważana w świecie sztuki. Czas otwiera się na nowe. W sztuce nie ma miejsca na wykluczenia.

Hokusai w Krakowie – zobacz drzeworyty Japończyka na żywo!

Któż nie kojarzy Katsushiki Hokusaia? Na pewno nie miłośnicy sztuki, którzy z drzeworytami słynnego Japończyka spotykają się bezustannie – na plakatach, przedrukach, koszulkach, a nawet płóciennych torbach. Teraz jest wyjątkowa okazja, żeby prace Hokusaia zobaczyć na żywo – aż do 5 grudnia trwa wystawa “Hokusai. Wędrując…” w krakowskim Muzeum Narodowym. Dlaczego warto się na nią wybrać?

Hokusai – Wielka fala w Kanagawa Kanagawa-oki nami-ura, źródło: mnk.pl

Ramię w ramię z Hokusaiem, czyli wędrując przez pejzaże Japonii

Od 13 sierpnia do 5 grudnia wielbiciele sztuki mają wyjątkową okazję do tego, żeby zobaczyć na własne oczy prace, które już zyskały sobie miano kultowych (również w popkulturze). Drzeworyty Katsushiki Hokusaia, bo o nich mowa, można oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie, na monograficznej wystawie “Hokusai. Wędrując…”. Większość eksponowanych dzieł pochodzi z kolekcji ofiarowanej Muzeum w 1920 roku przez Feliksa Jasieńskiego, znanego miłośnika twórczości japońskiego artysty. Gratką są nie tylko grafiki z serii “36 widoków góry Fuji”, ale też inne pejzaże Japonii z okresu Edo czy cykle z zachwycającymi wodospadami. Wśród prezentowanych na wystawie obiektów nie brakuje także wzorników Hokusaia dla artystów i rzemieślników, które można odczytywać jako podwaliny pod współczesne komiksy typu manga.

Hokusai – Szałas nad jeziorem Suwa w prowincji Shinano Shinshu Suwa-ko, źródło: mnk.pl

Hokusai – artysta wybitny. Co warto o nim wiedzieć?

Katsushiki Hokusai to jeden z najwybitniejszych i najpłodniejszych japońskich malarzy i twórców, znanych przede wszystkim ze względu na barwne drzeworyty w stylu ukiyo-e, które charakteryzuje subtelność kreski, niezwykła wrażliwość i głębia – pomimo skrajnego minimalizmu. Jego twórczość nie pozostała bez wpływu na kolejne pokolenia artystów. Można to dostrzec np. w pracach impresjonistów europejskich, takich jak Claude Monet. Sam Hokusai miał do siebie sporo dystansu, o czym świadczy… jego własna opinia na swój temat. Artysta określał siebie mianem „starca opętanego malarstwem” i dodawał: “Jako sześciolatek nabrałem manii rysowania przedmiotów, a od ukończenia lat pięćdziesięciu, często publikuję swoje rysunki. Jednak pośród tego, co stworzyłem przez ostatnie siedemdziesiąt lat, nie ma nic godnego uwagi”. Nie wiemy, czy też tak uważasz, ale dla nas taka postawa to najlepszy dowód na to, że Hokusai był niezwykle skromnym i świadomym twórcą.

Hokusai – Piękna pogoda przy południowym wietrze Gaifu kaisei, źródło: mnk.pl

Jeśli chcesz zobaczyć niezwykłe, pełne wdzięku drzeworyty Hokusaia, “Wielką falę” czy widoki Fuji, masz jeszcze sporo czasu, żeby wybrać się do Krakowa na wystawę “Hokusai. Wędrując…” do Muzeum Narodowego. Bilet normalny kosztuje zaledwie 20 zł i można go kupić online, za pośrednictwem muzealnej strony.

Obraz zdradzonej Fridy Kahlo może pobić rekord należący do… jej byłego!

Frida Kahlo należy do artystek kultowych – trudno znaleźć osobę, nawet niekoniecznie związaną ze światem sztuki, która chociaż raz nie słyszała jej nazwiska. Może zainteresować Cię także fakt, że obrazy Kahlo wciąż osiągają rekordowe stawki na aukcjach. W listopadzie rekord sprzedaży ma szansę pobić praca autorstwa Meksykanki, która wiąże się z dramatyczną historią. Poznaj szczegóły.

Frida Kahlo – Diego i ja, źródło: sothebys.com

Jedna z najsłynniejszych prac Fridy Kahlo na aukcji

W nowojorskim domu aukcyjny Sotheby’s już w listopadzie czeka na miłośników sztuki nie lada gratka: na aukcję trafi jeden z najsłynniejszych obrazów meksykańskiej malarki, Fridy Kahlo. Praca zatytułowana “Diego i ja” już teraz wyceniana jest na 30 mln dolarów – jeśli za taką kwotę znajdzie nabywcę, pobije wszelkie rekordy związane z dorobkiem artystki. Do tej pory najdroższa sprzedana praca jej autorstwa to “Dwa akty w lesie”, za którą w 2016 roku zapłacono 8 mln dolarów. Był to rekordowy wynik dla całej sztuki Ameryki Łacińskiej aż do 2019 roku, kiedy obraz Diego Rivery „The Rivals” został sprzedany za 9,75 mln dolarów. Jeśli faktycznie “Diego i ja” pobije rekord sprzedaży, dopełni się jeszcze jedna historia: Frida symbolicznie prześcignie Riverę, z którym prywatnie wiązała ją dramatyczna historia.

Diego Rivera – The Rivals, źródło: moma.org

Diego Rivera i Frida Kahlo – jeden z najbardziej dramatycznych związków w historii (sztuki)

Frida Kahlo związana była z meksykańskim malarzem Diego Riverą od 1922 roku. Kilkanaście lat starszy malarz już zdążył zapracować na swój dorobek i cieszył się powszechnym poważaniem jako artysta, chociaż bez wątpienia miał dość trudny charakter. Różnili się absolutnie wszystkim: od sylwetki po osobowość, ale coś niezmiennie ich do siebie przyciągało, pomimo licznych kłótni i rozstań. Para wielokrotnie się zdradzała, przy czym biseksualna malarka często wdawała się w przelotne romanse z kobietami. Jej mąż nie pozostawał dłużny – sypiał nie tylko z siostrą Kahlo, ale też z jej przyjaciółką, gwiazdą filmową Maríą Félix. Właśnie z tą relacją związany jest dramatyczny w wyrazie olej “Diego i ja”, który w listopadzie trafi na aukcję do Sotheby’s. Obraz na płótnie został przez artystkę namalowany po tym, kiedy dowiedziała się o związku Diego ze swoją koleżanką.

Płótno jest pełne wewnętrznego napięcia i symboliczne – jak to zwykle bywało w przypadku obrazów Fridy Kahlo. Przedstawia autoportret zapłakanej artystki z wizerunkiem jej męża na czole. To, co robi największe wrażenie, to trzecie oko mężczyzny, które może oznaczać nie tylko jego głęboką intuicję, ale też zapatrzenie w siebie, egoizm (zwłaszcza że artystka w tym samym miejscu posiada nie własne oko, a obraz ukochanego).

Jesteśmy pewni, że dzieło w listopadzie trafi do kolekcji miłośnika sztuki, który doceni nie tylko urodę niezwykłego obrazu na płótnie “Diego i ja”, ale też całą chwytającą za serce historię z tą pracą związaną. Trzymamy kciuki za to, żeby kobieca sztuka rosła w siłę i zyskiwała coraz wyższe kwoty na najbardziej liczących się aukcjach na świecie!

Dadaizm – kierunek w sztuce

Dadaizm – kierunek intrygujący i tajemniczy, stanowiący rodzaj artystycznego buntu nie tylko przeciw historii sztuki, ale też konwenansom. Jakie są najważniejsze cechy dadaizmu? Jak kierunek ten rozwijał się w Polsce? Kto jest jego najważniejszym przedstawicielem? Dowiedz się więcej.

Marcel Duchamp – L.H.O.O.Q., źródło: wikipedia.org

Co to jest dadaizm? Najważniejsze informacje

Dadaizm to międzynarodowy ruch artystyczno-literacki, którego główne założenia opierały się na zerwaniu z konwenansami i tradycją, absolutna dowolność w korzystaniu ze środków artystycznej ekspresji i swoboda twórcza, bez względu na to, czy mówimy o tematyce dzieła sztuki, czy o wykorzystanych do jego tworzenia materiałach. Ruch ten kształtował się zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych około 1915 roku, a jego popularność zdecydowanie zmalała pod koniec lat 20. XX wieku. Za inicjatora dadaizmu uważa się poetę Tristana Tzarę oraz malarza Hansa Arpa, którzy nowy kierunek zaczęli definiować na terenie Zurychu. Wkrótce dołączyli do nich artyści z całego świata, tacy jak Marcel Duchamp. Sama nazwa dadaizm pochodzi od słówka “dada”, które podobno znalazł na chybił trafił Tristan Tzara w słowniku Larousse’a. Nikt jednak nie jest dziś do końca pewny, jaka tak naprawdę jest geneza tego pojęcia.

Dadaizm – cechy kierunku, które powinien znać każdy miłośnik sztuki

W przypadku dadaizmu trudno mówić o jednolitej estetyce czy jakimkolwiek programie artystycznym. Liczyła się tylko wolność w operowaniu środkami. Dadaizm w malarstwie był bardziej “antymalarstwem” niż kontynuacją dorobku wielkich mistrzów. Bardzo często do tworzenia dzieł sztuki wykorzystywane były “zwykłe” przedmioty codziennego użytku, produkowane seryjnie, dostępne w sklepach. Artysta Kurt Schwitters twierdził nawet, że…”wszystko, co artysta wypluje, jest sztuką”! Jeśli zastanawiasz się nad podobieństwem surrealizmu i dadaizmu, to intuicja Cię nie myli – pierwszy z tych kierunków stał się naturalną konsekwencją poszukiwań artystów dadaizmu.

Przedstawiciele dadaizmu – jacy artyści związani z tym kierunkiem uważani są za najważniejszych?

Jak już wspomnieliśmy, inicjatorem dadaizmu był Tristan Tzara, a jednym z najgłośniejszych nazwisk, związanych z tym kierunkiem, bez wątpienia jest Marcel Duchamp, nieomal dadaistyczny celebryta (we współczesnym tego słowa znaczeniu). Jednak do artystów dadaizmu można zaliczyć zdecydowanie więcej ważnych osobowości, takich jak Man Ray, Max Ernst, Francis Picabia. Każdy z nich miał nieco inne podejście do sztuki dadaistycznej, jej definicji i celu, dlatego właśnie analizowany łącznie dorobek tych twórców składa się na tak niezwykły pejzaż artystycznych poszukiwań pierwszej połowy XX wieku.

Marcel Duchamp – Fontanna, źródło: wikipedia.org

Dadaizm – najsłynniejsze obrazy i inne dzieła sztuki

Dadaistyczne dzieła sztuki miały na celu przede wszystkim wywołać szok w odbiorcy. Udało się to najważniejszym pracom tego kierunku, w tym przede wszystkim prowokującej instalacji “Fontanna” Marcela Duchampa, którą był po prostu… pisuar. Do najsłynniejszych obrazów dadaizmu należy też “Mona Lisa z wąsami” tego samego twórcy (żart na temat słynnego dzieła Leonarda da Vinci), a także płótno “Ubu Imperator” Maxa Ernsta czy “Mz 231. Miss Blanche” Kurta Schwittersa. Warto też wymienić fotografię “Szklane łzy” Mana Raya, która do dziś stanowi bardzo mocną ikonę dadaizmu w sztuce.

Kurt Schwitters – Mz 231. Miss Blanche, źródło: wikiart.org

Dadaizm w Polsce – był czy go nie było?

Czy dadaizm w Polsce był równie popularnym kierunkiem, co na Zachodzie? Zdania akademików są na ten temat podzielone. Oficjalnie trudno mówić o typowo dadaistycznych manifestach w sztuce polskich twórców, jednak przejawiały one bez wątpienia cechy podobne do dorobku ich kolegów z USA czy Niemiec. Między 1915 a 1920 rokiem w Polsce modne było pojęcie futuryzmu, podczas gdy za granicą określenie to było już raczej passe. Niemniej wielu rodzimych przedstawicieli awangardy tworzyło, mniej lub bardziej świadomie, w absolutnie dadaistycznym duchu.

Chociaż dadaizm w malarstwie, rzeźbie czy literaturze nie przetrwał próby czasu, odcisnął ważne piętno na dorobku twórców kolejnych pokoleń, o czym do dziś świadczy lekkość, z jaką artyści posługują się rozmaitymi środkami wyrazu. Gdyby nie dadaizm, zdecydowanie trudniej byłoby dziś o artystyczną wolność i łatwość w przełamywaniu konwencji, niezależnie od dziedziny sztuki.

David Hockney – sylwetka artysty

David Hockney to jeden z najbardziej uznanych malarzy XX wieku – jego obraz na płótnie “A Bigger Splash” widział chyba każdy, przynajmniej raz w życiu. Wyróżnia się bardzo mocnym, charakterystycznym stylem, który do dziś jest pożądany na aukcjach sztuki. Co wiemy o malarzu i jego twórczości?

David Hockney – Portrait of an Artist (Pool with Two Figures), źródło: wikipedia.org

Z hrabstwa Yorkshire do Los Angeles – życie Hockneya

David Hockney nie bez przyczyny określany jest jako artysta, który odcisnął niebagatelny wpływ na sztukę XX wieku – zwłaszcza w kontekście pop-artu. Jego obrazy są charakterystyczne, mocne wizualnie i kojarzone nawet przez tych, którzy malarstwem interesują się pobieżnie. Urodzony w 1937 roku w hrabstwie Yorkshire artysta studiował malarstwo w Bradford College of Art oraz Royal College w Londynie. W latach 60. wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie nie tylko chłonął atmosferę, która wpłynęła na twórczość, chociażby Andy’ego Warhola, ale też wykładał na uniwersytetach. Aż do 1978 roku dzielił swoje życie między Wielką Brytanią a USA, ale później na stałe osiadł w Los Angeles – mieście, które do dziś pozostaje dla niego potężną inspiracją. Właśnie w Stanach homoseksualny artysta mógł śmiało i bez obaw rozłożyć skrzydła i poczuć się swobodnie, także w kontekście czysto prywatnym. Nie da się ukryć, że Ameryka wpłynęła także na samą tematykę obrazów Hockneya. Historyczka sztuki dr Grażyna Bastek tak opisuje charakterystyczne dla malarza krajobrazy i motywy: “To raj pełen słońca, bezchmurnego nieba i ludzi kąpiących się w basenach. Hockney stworzył go na podstawie fotografii reklamowych basenów z kalifornijskich czasopism”. Jednocześnie w kompozycjach tych zawsze daje się wyczuć atmosferę sztuczności i samotności, przez co “raje” Hockneya stają się opowieścią o amerykańskiej (anty)utopii.

David Hockney – obrazy, które warto znać (lub kupić)

Prace Davida Hockneya znajdują się w wielu instytucjach kulturalnych na całym świecie – między innymi w Tate Britain, Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Los Angeles Louver w Kalifornii czy w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Dzieła artysty są rozchwytywane podczas aukcji sztuki w największych domach aukcyjnych, takich jak Christie’s czy Sotheby’s. Od wielu lat osiągają zawrotne kwoty sprzedaży, czyniące z Hockneya najdrożej wycenianego żyjącego artystę. Nie da się w tym miejscu nie wspomnieć o obrazie Davida Hockneya “Portret artysty (Pool with Two Figures)”, który w 2018 roku znalazł nabywcę za niebagatelną sumę 90 milionów dolarów. Znamienne dla dorobku Hockneya są też takie prace, jak Mr and Mrs Clark and Percy, Nichols Canyon, Splash czy A Bigger Splash. Szczególnie ten ostatni oddziałuje mocno na kulturę popularną, czego przykładem może być nawiązujący do tego dzieła tytuł filmu Luki Guadagnino z 2015 roku.

David Hockney – A Bigger Splash, źródło: wikipedia.org

Malarstwo okiem eksperta, czyli książki Davida Hockneya o sztuce

David Hockney nie tylko żywo interesuje się sztuką i wciąż testuje w swoich pracach nowe techniki (jak fotokolaże czy eksperymenty z aplikacjami do rysowania na iPadzie), ale też pisze książki. “Historia obrazów dla dzieci” to pozycja, która zainteresuje najmłodszych, z kolei “Wiedza tajemna” to coś w sam raz dla tych, którzy oglądając dzieła dawnych mistrzów, zastanawiają się, “jak oni to zrobili”. Warto sięgnąć do tych książek, jeśli szukasz solidnej bazy wiedzy, a przy okazji chcesz się zakochać w odkrywaniu szczegółów, które tylko najbardziej dociekliwi dostrzegą na obrazach – nie tylko dawnych, ale też współczesnych, na przykład pochodzących z naszej internetowej galerii sztuki.

Jan Matejko z klocków Lego! Poznaj szczegóły jednej z najciekawszych wystaw tegorocznych wakacji

W te wakacje odwiedzający Bulwary Wiślane w Warszawie mieli niepowtarzalną okazję przekonać się, że malarstwo znanych i cenionych mistrzów wciąż może pobudzać wyobraźnię i stanowić żywą inspirację. W sierpniu 2021 można było obejrzeć wystawę obrazów odtworzonych 1:1 z klocków Lego. Dowiedz się więcej na temat tego przedsięwzięcia.

Stańczyk z klocków Lego, źródło: Galeria Przy Plaży/facebook

Sztuka układania klocków

Marka Lego od początku swojego istnienia podkreśla, że produkowane przez nią klocki są tylko materiałem – w rękach kreatywnych osób zamieniają się w budulec, za pomocą którego można tworzyć własne światy i przenosić ich wizje na rzeczywistość. Tym razem duński brand poszedł o krok dalej, rzucając wyzwanie najbardziej ambitnym. W sierpniu 2021 roku w Galerii przy Plaży na Bulwarach Wiślanych w Warszawie można było zobaczyć wystawę co najmniej niezwykłą, bo składającą się z czterech kompozycji z klocków Lego, odtwarzających w skali 1:1, ze wszystkimi szczegółami, prace znanych artystów.

Żydówka z pomarańczami z klocków Lego, źródło: Galeria Przy Plaży/facebook

Stańczyk x Lego – najbardziej intrygujące połączenie tego lata

W nadwiślańskiej galerii zwiedzający mogli podziwiać przygotowaną przez Lego interpretację słynnych dzieł: “Stańczyka” Jana Matejko, „Żydówkę z pomarańczami” Aleksandra Gierymskiego, „Babie lato” Józefa Chełmońskiego oraz „Nad brzegiem morza” Anny Bilińskiej-Bohdanowicz. “Obrazy” tworzyło 21 osób podczas 400 godzin żmudnej pracy. Ile klocków było potrzebne? Sporo!

  • Do interpretacji „Stańczyka” wykorzystano 43 000 klocków, a jego autorami byli: Bartłomiej Huetter, Patryk Antczak, Michał Ciołek, Bartłomiej Głuchowski, Krzysztof Pusz.
  • „Żydówka z pomarańczami” wymagała 15 500 klocków. Autorzy: Rafał Piasek, Łukasz Maćkowiak, Jan Trąbka, Mateusz Waldowski, Bartosz Zborowski.
  • „Babie lato” złożył z 85 000 klocków zespół: Łukasz Ogrodnik, Michał Babik, Marek Janik, Paweł Jurczyński, Maciej Ramlo, Wojciech Regliński, Władysław Weker.
  • „Obraz” „Nad brzegiem morza” wymagał użycia 14 500 klocków. Przygotowali go: Dominik Skarbek-Kruszewski, Paweł Kwil, Jakub Maciejec, Jan Woźnica.

Babie lato z klocków Lego, źródło: Galeria Przy Plaży/facebook

Co było celem aż takiego wysiłku wieloosobowych zespołów? Firmie Lego zależało na przekonaniu publiczności, że klocki mogą być pretekstem do fantastycznej zabawy, pobudzania własnej kreatywności, twórczych poszukiwań czy zainteresowania się dziedzinami, jakie dotąd niekoniecznie nas interesowały. To nie tylko zabawki dla dzieci, ale świetny pretekst do nauki kompozycji, myślenia przestrzennego, czy łączenia kolorów. Dodatkowo zaprezentowane w galerii nad Wisłą prace były też hołdem dla klasyki polskiego malarstwa, a tak niecodzienna wystawa okazała się fajnym (i skutecznym) pretekstem do tego, żeby zaciekawić nimi nawet najbardziej opornych na historię sztuki. Przy okazji marka Lego promowała też specjalne zestawy inspirowanych sztuką i rękodziełem klocków dla dorosłych, które można kupić w jej ofercie. Czy wiesz, że z wykorzystaniem elementów Lego możesz skomponować swoją własną martwą naturę, w dodatku w trójwymiarze?

Nad brzegiem morza z klocków Lego, źródło: Galeria Przy Plaży/facebook

Akt uwielbienia czy zwykła kradzież? O tym, jak gigantyczne firmy korzystają z dorobku artystów

Co jakiś czas prasę i portale obiegają informacje dotyczące kontrowersji wokół wykorzystania cudzego utworu przez jakiegoś artystę bez jego zgody. Nie chodzi tylko o plagiaty piosenek, ale też o łamanie praw autorskich związanych z obrazami czy innymi dziełami sztuki. Skąd bierze się to zjawisko i… o jakich pieniądzach w tle takich afer mówimy?

Jean-Michel Basquiat – Equals Pi, źródło: wikipedia.org

Obraz Basquiata jako dekoracja?

Niedawno głośno zrobiło się o firmie jubilerskiej Tiffany&Co. Tym razem nie chodzi jednak o biżuterię z najnowszej kolekcji, a o… malarstwo. A dokładnie o obraz Jean-Michela Basquiata „Equals Pi”, który “wystąpił” w kampanii zdjęciowej z Beyonce i Jayem-Z. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Basquiat, zmarł w 1988 roku i nie może sam zadecydować o tym, czy chce być kojarzony z dobrami luksusowymi. Jak twierdzą znawcy jego biografii i twórczości – sam artysta nigdy by się na to nie zgodził, bo całe życie stronił przed blichtrem, elitaryzmem i hierarchią w świecie sztuki. Co więcej, obraz na płótnie został zakupiony przez koncern LVMH (do którego należy właśnie Tiffany&Co) i pokazany publiczności po raz pierwszy w historii właśnie w reklamie z amerykańską gwiazdą piosenki pop i jej mężem raperem. Jako interesujące tło obrazy Jean-Michela Basquiata posłużyły nie pierwszy raz. Mijającego lata również marka Saint Laurent wypuściła kolekcję ubrań i dodatków za kilka tysięcy euro za sztukę, zdobioną motywami z prac nieżyjącego malarza.

Z oskarżeniami o “pożyczanie” sobie cudzych prac jako motywów estetycznych branża mody zmaga się regularnie. Problemem jest nie tylko wykorzystywanie fragmentów obrazów, zmarłych już artystów, ale też plakatów, grafik czy malarstwa twórców żyjących, mniej popularnych czy młodych. Wiele z nich trafia na koszule, bluzy czy torebki prosto z internetu, gdzie artyści prezentują swój dorobek, a niektóre są mniej lub bardziej sprawnie kopiowane i przenoszone wprost na ubrania. Przykładem tego typu sytuacji może być skopiowanie w 2016 roku przez sieciówkę Bershka motywu z rysunków polskiej ilustratorki Marii Ines Gul, wykorzystanego do produkcji emaliowanych pinów.

Nadużycie czy hołd dla Basquiata? Oto jest pytanie

Firmy, które zostają oskarżone o plagiat lub nadużycie, reagują różnie. Niektóre niemal natychmiast wystosowują oświadczenie i wycofują produkt bądź kampanię, inne idą w zaparte, że nie robią nic niewłaściwego. Przykładem może być wspomniana wcześniej marka Saint Laurent, która powołuje się na prawa autorskie The Estate of Jean-Michel Basquiat i nowojorską agencję Artestar, jednak pierwsza z tych instytucji zawiesiła działalność w 2012 roku, druga z kolei nie ma żadnego związku z malarzem. Przedstawiciel Tiffany&Co, Alexandre Arnault, tłumaczy z kolei, że pojawienie się obrazu na płótnie Basquiata w kampanii z Beyonce jest rodzajem hołdu dla jego twórczości. Co więcej, wiceprezes firmy jubilerskiej sugeruje nawet, że Basquiat kochał biżuterię, a turkusowy odcień na płótnie (znany jako tiffany blue) nie został wybrany przypadkiem.

Czy korzystające z dorobku żyjących i nieżyjących artystów firmy rzeczywiście wykorzystują haniebnie cudzy talent, czy raczej robią ukłon w ich stronę, popularyzując ich twórczość? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy Tobie i… prawnikom, którzy każdego dnia na całym świecie zajmują się podobnymi sprawami.

Jeśli zainteresowały Cię prace tego artysty, przeczytaj nasz wpis: Jean-Michel Basquiat – buntownik, który pobija rekordy sprzedaży na londyńskich aukcjach!

Konstruktywizm w sztuce

Czym wyróżnia się konstruktywizm w sztuce? Jakie są cechy charakterystycznego tego kierunku? W tym wpisie poznasz tajemnice nurtu, który do dzisiaj oddziałuje na rzesze malarzy, rzeźbiarzy, ale też fotografików czy architektów.

Kazimierz Malewicz – Suprematyzm. Dwuwymiarowy autoportret, źródło: wikipedia

Co to jest konstruktywizm?

Konstruktywizm to określenie kierunku w sztuce (dokładnie w sztuce abstrakcyjnej), który został “wynaleziony” na początku XX wieku w Rosji, a następnie rozpowszechnił się w całej Europie po to, żeby w końcu dotrzeć do Stanów Zjednoczonych po I wojnie światowej. Twórcami tego nurtu byli Rosjanie, Aleksander Rodczenko oraz Kazimierz Malewicz, który sam wolał mówić o swojej sztuce jako o suprematyzmie. W tym samym czasie, zupełnie niezależnie od poszukiwań na Wschodzie, w Holandii rozwijała się grupa artystyczna De Stijl z Pieterem Cornelisem Mondrianem na czele. Tym twórcom przyświecały dokładnie te same idee, co konstruktywistom. W Polsce mieliśmy do czynienia z grupami artystycznymi Blok i Praesens, a najbardziej znanym przedstawicielem tego kierunku był Władysław Strzemiński. W Niemczech myśl przewodnią konstruktywizmu na swój sposób interpretowała kierowana przez Waltera Gropiusa uczelnia artystyczna Bauhaus.

Konstruktywizm – cechy, które warto poznać

Podstawowym wyróżnikiem konstruktywizmu w sztuce było celowe ograniczenie środków wyrazu artystycznego do najprostszych kształtów geometrycznych, czyli koła, trójkąta oraz linii prostej. Według piewców tego kierunku, ich wzajemne oddziaływanie tworzy niezwykłe napięcie i oddziałuje na widza zdecydowanie silniej niż w przypadku malarstwa przedstawiającego. Sama nazwa konstruktywizmu odnosi się właśnie do konstruowania, a więc budowania przestrzeni w obrazie za pomocą prostych kształtów. Kierunek ten wywodzi się od futuryzmu, a jego wpływy można było dojrzeć nie tylko w rzeźbie czy fotografii, ale też designie, modzie czy typografii. Konstruktywistom zależało na tym, żeby raz na zawsze odejść od skojarzeń ze światem przedmiotów oraz od osobistych przeżyć i nastrojów twórcy. Liczyć się miało przede wszystkim praktyczne zastosowanie dla popędu twórczego.

Kazimierz Malewicz – Czarny kwadrat, źródło: wikipedia

Konstruktywizm w malarstwie i nie tylko

Jak już wspominaliśmy, konstruktywizm był kierunkiem, który odcisnął piętno nie tylko na świecie malarstwa. Doprowadził też do istotnej rewolucji w architekturze, stając się podwaliną tak zwanego stylu międzynarodowego. Czym się on charakteryzował? Zakładał, podobnie jak malarze konstruktywiści, że funkcjonalność jest zdecydowanie ważniejsza od dekoracyjnej formy. Konstruktywizm w malarstwie wpłynął na wiele kierunków, które pojawiły się w sztuce w późniejszych latach, w tym na minimalizm, op-art czy sztukę kinetyczną. Do dziś wielu artystów, którym bliskie jest zagadnienie funkcjonalności czerpie pełnymi garściami z dorobku takich przedstawicieli konstruktywizmu, jak chociażby Kazimierz Malewicz.

Konstruktywizm zdecydowanie należy do jednego z najciekawszych kierunków w sztuce – chociaż obrazy na płótnie malowane w tym nurcie nie są może spektakularne pod względem kompozycji, oddziałują na wyobraźnię odbiorcy.

Leon Tarasewicz padł ofiarą oszustów! O co chodzi?

Fałszerze obrazów są nie tylko coraz bardziej wyspecjalizowani w swoim “fachu”, ale też… bezczelni. Świadczy o tym ostatnia sytuacja: wystawienie na aukcję obrazów na płótnie żyjącego artysty, który sam zwrócił uwagę na fałszywki i zawiadomił prokuraturę. Chodzi o prace Leona Tarasewicza, profesora warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Leon Tarasewicz, źródło: wikipedia

Obraz Leona Tarasewicza – z aukcji do… prokuratury

W świecie sztuki fałszerstwa zdarzają się często. Jak w rozmowie z pismem “Rzeczpospolita” powiedziała Zuzanna Sokalska z Galerii Monopol, szacuje się, że nawet 20% obrazów znajdujących się w posiadaniu muzeów (również tych prestiżowych) to… fałszywki! Teraz po raz kolejny ofiarą niecnego działania oszustów stał się Leon Tarasewicz, nauczyciel Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, uznany i wielokrotnie nagradzany malarz białoruskiego pochodzenia. Co ciekawe, o tym, że dzieło malarza zostało sfałszowane i trafiło na aukcję „Sztuka Współczesna. Klasycy Awangardy po 1945 r.” w prestiżowym warszawskim domu aukcyjnym poinformował… sam artysta, który zawiadomił prokuraturę o przestępstwie. Oczywiście sama praca, wyceniona na 40 tysięcy złotych, natychmiast została wycofana z aukcji. Chodzi o akrylowy obraz na płótnie o wymiarach 50 x 50 cm, “Bez tytułu” z 2019 roku.

Wcześniej falsyfikat (rzekomo obraz Tarasewicza) wystawił na aukcji internetowej inny dom aukcyjny w Warszawie. Co ciekawe, nie jest to pierwsza sytuacja, w której Tarasewicz pada ofiarą oszustów. W 2020 roku prokuratura Warszawa-Śródmieście prowadziła postępowanie w sprawie innego obrazu, który miał być autorstwa Tarasewicza (a oczywiście nim nie był). Śledztwo umorzono, ponieważ nie wykryto sprawców przestępstwa. Pełnomocnik Leona Tarasewicza złożył zażalenie do sądu, który nakazał prowadzenie dalszego postępowania.

Jak wykryć falsyfikat? Okazuje się, że to nie takie proste

Sprzedaż falsyfikatu niesie ze sobą poważne konsekwencje. Wystarczy, że raz fałszywy obraz zostanie sprzedany w publiczny sposób (czyli na przykład właśnie na aukcji internetowej lub bezpośrednio w galerii), a trudno będzie zakwestionować jego autentyczność. W przypadku profesora Leona Tarasewicza sytuacja jest zdecydowanie prostsza – w końcu sam może podważyć autentyczność dzieła. Do całej sytuacji odniósł się autor portalu Polish Art Corner, często zajmujący się tematyką fałszerstw na rynku sztuki. O falsyfikacie Tarasewicza na aukcji pisze tak: “Jak do tego dochodzi, że tak >>renomowany<< dom aukcyjny, #1 odnośnie sprzedaży w Polsce, nie zapytał żyjącego malarza by ten potwierdził autentyczność swojej pracy? Widzę dużą nieudolność pracowników (…). Eksperci wprowadzają w szaleńczym tempie kolejne obrazy na aukcje, aukcje które odbywają się w amoku już dwa razy w ciągu dnia. Nic dziwnego, że nikt tego nawału prac nie jest w stanie kontrolować”.

Wyrok sądu: Banksy bez praw do swoich dzieł!

W czerwcu 2021 roku świat obiegła sensacyjna wiadomość o odmowie przyznania praw autorskich do ulicznych dzieł podziwianemu, lecz nieznanemu z imienia i nazwiska Banksy’emu. Dlaczego? Czytaj dalej!

Źródło: www.banksy.co.uk

Dlaczego Banksy stracił prawa do dwóch swoich prac?

To właśnie owa tajemniczość stała się powodem, dla którego sąd oddalił wniosek artysty o zarejestrowanie dzieł jako znaku towarowego. Od lat wszyscy kojarzymy Banksy’ego, znamy jego street artowe dzieła, lecz nie wiemy, kto kryje się de facto pod pseudonimem Banksy. Ta niewiedza, niedostępność, kontrowersyjność i zaskoczenie dodają artyście splendoru, wzbudzają zainteresowanie, podnosząc wartość i otwierając drzwi największych domów aukcyjnych świata. Wspomniana “wartość” skłoniła artystę do próby uzyskania wyłączności do wykonanych prac. Dzięki temu podmioty gospodarcze, niezwiązane z artystą nie mogłyby wykorzystywać w celach komercyjnych ogólnodostępnych dzieł Banksy’ego.

 

Kopiowanie ich i umieszczanie na różnego rodzaju produktach reklamowych to gratka nie tylko dla miłośników i koneserów sztuki Banksy’ego, ale przede wszystkim ogromny zarobek liczony zapewne w milionach, który nie trafiał do rąk samego artysty lub na cele przez niego wskazywane, ale na konta przedsiębiorstw prywatnych. Jedno z nich wykorzystało lukę prawną pozwalającą na rozpowszechnianie rysunków „Radar Rat” i „Girl with Umbrella” i umieszczanie ich na okolicznościowych pocztówkach. Temu właśnie zapobiec chciał w przyszłości Banksy.

„Girl with Umbrella” źródło: www.dailymail.co.uk

Czy uda się wywalczyć Banksy’emu prawa do swoich dzieł?

Wniosek niestety został odrzucony przez urzędników unijnych, którzy jako podstawę do odmowy rejestracji podali argument, iż anonimowość uniemożliwia określenie osoby, która dochodzi swoich praw związanych z odróżnieniem danego produktu. Właściciel znaku towarowego musi być znany z imienia i nazwiska. W przeciwnym razie sztukę można uznać za „dobro nienależące do nikogo”. Należy również zwrócić uwagę na fakt, iż prace Banksy’ego zazwyczaj powstają w miejscach publicznych i co istotne – na cudzej własności, na domach, płotach, murach. Trudno wobec tego nawet urzędnikom stwierdzić i oszacować procent własności danego dzieła.

 

Jakie konsekwencje niesie za sobą urzędnicza decyzja? Być może nie jest ona końcem batalii prawników artysty z firmami sektora prywatnego. Z pewnością nie jest ona też końcem aktywności i twórczości Banksy’ego. Czy zatem możemy się spodziewać ujawnienia danych osobowych i wizerunku twórcy? Raczej nie. Tego nie chcieliby nawet sami followersi i fani artysty. To oznaczałoby bowiem koniec historii i przedsięwzięcia artystycznego pod nazwą “Banksy”. Z pewnością uznawanego za jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków towarowych na całym świecie.

Źródło: www.banksy.co.uk

Próba kradzieży dzieła Banksy’ego – “Girl with umbrella”

Przy okazji wspomnianej pracy „Girl with Umbrella” warto cofnąć się do roku 2014 i zuchwałej, kolejnej próby kradzieży ulicznego dzieła. Policja w Nowym Orleanie poszukiwała mężczyzny z Los Angeles oskarżonego o próbę kradzieży kawałka ściany z graffiti Banksy’ego. Jak podawał ówczesny komunikat, dzieło mogło osiągać w tamtym okresie wartość do 1,1 miliona dolarów. Sprawca został sfotografowany przez mieszkańców oraz dwóch profesjonalnych fotografów, co pozwoliło policji na ustalenie personaliów niedoszłego złodzieja. Czym tłumaczył swój czyn? Zaplanowaną ekspozycją dzieła na londyńskiej wystawie w Galerii Tate. Zapytana o zaistniałą sytuację rzeczniczka Tate stanowczo zaprzeczyła, jakoby Galeria planowała ekspozycję dzieł Banksy’ego i miała cokolwiek wspólnego z pozyskaniem kawałka muru z graffiti „Girl with Umbrella”.

 

Kawałek ściany powrócił na swoje miejsce i został zabezpieczony przed kolejnymi próbami, delikatnie nazywając, pozyskania go przez samozwańczych koneserów sztuki Banksy’ego.

Wystawa Banksy’ego w Polsce – “The Art of Banksy. Without Limits”

Wszyscy, bez podejmowania tak karkołomnych kroków, ale przede wszystkim czynów zabronionych, mamy okazję obcować ze sztuką artysty na ogólnodostępnych wystawach. Po raz kolejny Banksy gości w Polsce. Wystawa “The Art of Banksy. Without Limits”, która odwiedziła już największe metropolie świata, daje nam możliwość podziwiania ponad 100 dzieł artysty. To nie tylko obrazy, rysunki i grafiki, ale i rzeźby, które do 5 września 2021 roku będą prezentowane w Warszawie.

 

Więcej o tym, co można zobaczyć na wystawie, przeczytasz w naszym wpisie: Wystawa prac Banksy’ego w Polsce. Sprawdź!

Źródło: www.banksy.co.uk