Kupili obrazy Damiena Hirsta, teraz artysta zamierza je… spalić. O co tu chodzi?

Nie od dziś wiadomo, że Damien Hirst uwielbia szokować. Tym razem chce poruszyć światem sztuki (i nie tylko), zadając pytanie o sens i prawdziwą wartość obrazu. W ramach bezprecedensowej akcji zamierza spalić w londyńskiej galerii prawie 5 tysięcy obrazów swojego autorstwa. Jakie są szczegóły tego projektu?

Damien Hirst, źródło: wikiart.org

Jedyny w swoim rodzaju projekt

W lipcu 2021 roku znany i ceniony artysta współczesny, Damien Hirst, zaoferował sprzedaż 10 tysięcy obrazów swojego autorstwa, jednocześnie dając nabywcom wybór: czy chcą zachować dzieło w fizycznej formie, czy wolą tak zwany NFT, czyli specjalny token. Jednocześnie zasugerował jasno, że każda praca, która zostanie zakupiona w wersji cyfrowej, zostanie spalona w londyńskiej galerii.

Do projektu Hirst wykorzystuje kolekcję ”Currency” stworzoną w 2016 roku, składającą się z 10 tysięcy dzieł. Każde płótno przedstawia układ kolorowych kropek i ma tytuł składający się z fragmentu tekstu jednej z ulubionych piosenek artysty i numeru od 1 do 10 000. Obrazy powstały we współpracy z algorytmem przygotowanym przez firmę HENI, który zadbał o to, żeby każda praca była unikalna.

Każdemu z obrazów przypisano token NFT, który można było nabyć za kwotę 2 tysięcy dolarów. Kupcy mogli wymienić NFT na fizyczne oryginały prac, ale nie można było zatrzymać obu wersji. Ostatecznie, jak podano do wiadomości, na wymianę tokenów na płótna ostatecznie zdecydowało się 5149 nabywców, z kolei 4851 osób wybrało NFT. Prace mają być palone w Newport Street Gallery od 9 września.

Projekt w interesujący sposób porusza kwestie tego, gdzie leży wartość dzieła: czy decyduje o niej fizyczny nośnik (płótno), czy sama idea. Musisz przyznać, że sama koncepcja projektu jest wyjątkowo interesująca w świetle tego, w jaką stronę zmierza branża sztuki.

Damien Hirst – co o nim warto wiedzieć?

Damien Hirst to urodzony w 1965 roku w Bristolu artysta awangardowy, laureat nagrody Turnera. Jest płodny nie tylko w kontekście sztuki (o czym świadczy chociażby wyżej opisany projekt), ale też… mediów społecznościowych. Na Instagramie śledzi go aktualnie prawie 930 tysięcy followersów.

Artysta jako nastolatek miał problemy z prawem, a w trakcie studiów dorabiał w kostnicy. Przełomowym momentem w jego życiu był lipiec 1988 roku, kiedy to Hirst wraz z innymi studentami zorganizował niezależną wystawę w halach londyńskich doków, „Freeze” (czyli „Zamrożeni”). Ta nietuzinkowa ekspozycja została uznana za początek nurtu Young British Artists.

Artystę rozsławił między innymi cykl Natural History, w skład którego wchodzą martwe wypreparowane zwierzęta, zanurzone w formalinie i umieszczone w szklanych gablotach. Inną znaną pracą jest “Na miłość boską” (For the Love of God), czyli odlew prawdziwej ludzkiej czaszki, wysadzany 8601 diamentami. Co ciekawe, rzeźba kosztowała aż 14 milionów funtów szterlingów, przez co może zostać uznana za najdroższe dzieło sztuki w historii. Nazwa tej pracy ma ponoć pochodzić od reakcji matki artysty, która podobno na widok jednego z projektów syna miała powiedzieć: “Na miłość boską, co wymyślisz następnym razem?”. To pytanie my też sobie teraz zadajemy, obserwując projekt “Currency”. A Ty jak myślisz, czy Damien Hirst może jeszcze czymkolwiek nas zaskoczyć?

Grażyna Kulczyk – licytacja części jej kolekcji już wkrótce!

W dniach 18 do 20 października w Desa Unicum, odbędzie się licytacja części kolekcji Grażyny Kulczyk. Pod młotek pójdą dzieła Tadeusza Kantora, Henryka Stażewskiego, Jerzego Nowosielskiego, Wojciecha Fangora, około 200 obiektów, instalacji, zdjęć i obrazów.

Grażyna Kulczyk, fot: Adam Pluciński/MOVE, źródło: Forbes.com

Zbiory Grażyny Kulczyk podzielone są na pięć katalogów

Pierwszy zatytułowany Awangarda, obejmuje dzieła najważniejszych artystów i artystek współczesnych, z Polski, jak i ze Świata. Katalog Klasyka poświęcony jest Tadeuszowi Kantorowi, Pasja to wybory kolekcjonerki, które pomogły w dostrzeżeniu niektórych twórców przez rynek sztuki, to prace Marka Chlandy, Andrzeja Szewczyka, Eugeniusza Markowskiego. Powiększenie – poświęcone jest fotografii, i to zarówno polskiej, jak i światowej, są to prace Doroty Nieznalskiej, Joanny Zastróżnej, Bronisława Schlabsa. Ostatni katalog to Odkrycia, przedstawia subiektywne spojrzenie Grażyny Kulczyk na sztukę i jej kolekcjonowanie. Do każdej aukcji stworzony jest katalog z tekstami o artystach, o czasie, w którym tworzyli. Katalog zawiera również zdjęcia i estymacje dzieł.

Jest to największa sprzedaż aukcyjna prywatnej polskiej kolekcji. Wynik aukcji to może być nawet kilkadziesiąt milionów złotych.

Najdroższe dzieła licytowanej kolekcji

Najdroższym obrazem licytowanej kolekcji jest z pewnością „SU 2” Wojciecha Fangora z estymacją 1 500 000 zł – 2 300 000 zł, „Monsieur Incroyable” Tadeusza Kantora z estymacją 1 000 000 zł – 1 500 000 zł, „Jurry – Genesis Przed” Jerzego Ryszarda Zielińskiego z estymacją 600 000 zł – 1 000 000 zł.

Wojciech Fangor – SU 2, źródło: desa.pl

Grażyna Kulczyk – najwybitniejsza kolekcjonerka w Polsce, jak i na Świecie

Grażyna Kulczyk zaliczana jest do grona najwybitniejszych kolekcjonerek w Polsce, jak i na Świecie. W 2015 roku zaproszona została do prestiżowej ramy programowej MomA w Nowym Jorku, gdzie jako pierwsza kolekcjonerka z Europy Środkowo-Wschodniej działa w Modern Women’s Fund Committee. W tym samym roku Grażyna Kulczyk znalazła się w gronie najważniejszych kolekcjonerów na Świecie według magazynu „Art News” obok takich osób jak Francois Pinault z Paryża, Karen i Christian Boros z Berlina, Charles Saatchi z Londynu, Patrizia Sandretto Re Rebaudengo z Turynu.

Obecnie kolekcja Grażyny Kulczyk obejmuje ponad 500 dzieł i jest największą prywatną kolekcją sztuki w Polsce i jedną z najważniejszych w tej części Europy. Wartość kolekcji w 2015 roku wyceniana była na blisko 100 milionów euro.

Susch – widok na muzeum i rzekę Inn (fot. Alicja Bobrowicz), źródło: wyborcza pl

Muzeum w Susch – projekt Grażyny Kulczyk

W 2019 roku miało miejsce otwarcie Muzeum w Susch, którego założycielką i pomysłodawcą jest właśnie Grażyna Kulczyk. W niewielkiej alpejskiej miejscowości w Szwajcarii, w zabytkowym browarze, powstała niebywała przestrzeń dla kontemplowania sztuki, z dala od wielkich miast, zgiełku, tłumów turystów, można przeżywać tak zwany „slow art”. Wielbiciel sztuki nie przybywa tu przypadkiem, to miejsce, do którego trzeba się specjalnie wybrać, a nie zajrzeć przy okazji innych wakacyjnych atrakcji.

Pierwsza wystawa czasowa miała tytuł „Kobieta patrząca na mężczyzn patrzących na kobiety” – temat jakże bliski feminizmowi, nie dziwi zatem uzasadnienie sprzedaży części kolekcji przez Grażynę Kulczyk, jak bowiem sama powiedziała: “Skąd pomysł na sprzedaż? Te dzieła przez lata dały mi wiele radości, spełniły swoją rolę w mojej kolekcji – czas, by żyły dalej, nie chcę ich zawłaszczyć. Wierzę, że mogą dać początek lub rozwinąć wiele kolejnych kolekcji, zainspirować innych, dać energię do promocji sztuki innym kolekcjonerom. A ja pójdę dalej, w kierunku, który jest mi najbliższy od lat: poświęcę się w 100% promocji kobiet w świecie sztuki” – mówi Kulczyk.

Aukcje odbędą się w dniach 18-20 października 2022 roku.
Wystawę obiektów aukcyjnych można obejrzeć w Desa Unicum, ulica Piękna 1A w Warszawie w dniach 4-20 października.

Kolekcja warta 1 miliard dolarów wystawiona na sprzedaż

Dom aukcyjny Christie’s poinformował o niezwykłej licytacji dzieł sztuki, która odbędzie się w listopadzie 2022 roku. Mowa tu o kolekcji unikatowych dzieł sztuki, stworzonej przez Paula Allena, twórcy Microsoftu, którą eksperci Domu Aukcyjnego Christie’s wyceniają nawet na 1 miliard dolarów.

Paul Allen, źródło: pl.wikipedia.org

Kim był Paul Allen?

Paul Allen urodził się 21 stycznia 1953 roku w Seattle, w stanie Waszyngton. Uczył się w prywatnej szkole Lakeside School, gdzie zaprzyjaźnił się z Billem Gatesem i tam właśnie razem rozwijali swoją pasję do komputerów. To właśnie on namówił Gatesa do rzucenia studiów i założenia z nim firmy programistycznej. Takie były początki Microsoftu.

Po latach Paul Allen odszedł z Microsoftu, założył jeszcze wiele firm, rozwijał biznesy, ale też skupił się na działalności filantropijnej i kolekcjonowaniu samolotów i dzieł sztuki właśnie. Zmarł w wieku 65 lat w wyniku choroby nowotworowej, z którą zmagał się od lat. Przed śmiercią zobowiązał się, że większość swojej fortuny przekaże na cele charytatywne, a trzeba dodać, że był wtedy 37. najbogatszym człowiekiem na świecie według magazynu Forbes.

Kolekcja dzieł sztuki Paula Allena

Kolekcja Paula Allena to około 500 dzieł sztuki, stworzonych przez ostatnie 500 lat. Na kolekcję składają się dzieła takich artystów jak Botticelli, Paul Cezanne, Renoir, David Hockney, Roy Lichtenstein.

Na aukcji wystawiony będzie obraz Paula Cezanne’a, pt. „La montagne Sainte -Victoire”, który jest obecnie wyceniany na kwotę 100 milionów dolarów. Jaką kwotę osiągnie? Zobaczymy, cena jest uzależniona przecież od pasji i możliwości kolekcjonerów, a jak wiemy z doświadczenia, obrazy impresjonistów osiągają zawrotne ceny, których ci artyści nigdy by sobie nie mogli wyobrazić, sami żyjąc często w niedostatku.

Pieniądze z aukcji zostaną zgodnie z wolą Paula Allena przekazane w całości na cele charytatywne. To zresztą nie pierwszy raz, gdy Allen wykazał się filantropią – wraz z siostrą Jody Allen założył fundację, Jody Paul G. Allen Family Foundation. W 2010 roku został sygnatariuszem kampanii The Giving Pledge, zobowiązując się przekazać przynajmniej połowę swojego majątku na cele charytatywne. Do tego czasu Allen na rozwój wielu dziedzin nauki, edukacji, technologii, ochrony przyrody, sztuki i usług społecznych przekazał 2 miliardy dolarów. Za swoją filantropijną działalność otrzymał wiele nagród i wyróżnień, w tym Medal Andrew Carnegie of Philanthropy i tytuł „filantropa roku”.

Przypominamy, że rekordowa sprzedaż prywatnej kolekcji dzieł sztuki miała miejsce wiosną tego roku i wynosiła 922 mln dolarów, kiedy to Sotheby’s przeprowadził aukcje kolekcji dzieł Harry’ego i Lindy Macklowe.

Gratka dla fanów Warhola – jesienią na aukcję trafią studenckie prace mistrza pop-artu

Takie okazje nie trafiają się często. Jeśli lubisz twórczość Andy’ego Warhola i marzysz o zainwestowaniu w jego obrazy, jesienią będziesz mieć możliwość rozstania się z pewną (jak przewidujemy, niemałą) sumką. Na aukcję trafią prace króla pop-artu, pochodzące ze studenckich czasów. Co wiemy na ten temat?

Andy Warhol – Self-Portrait, źródło: wikiart.org

Szczególna okazja dla koneserów

Andy Warhol nie miał łatwych relacji ze swoją rodziną. Skonfliktowany z bliskimi, opuścił rodzinny Pittsburgh w 1949 roku z jedną torbą w ręku i osiedlił się w Nowym Jorku, gdzie konsekwentnie budował swoją pozycję w świecie sztuki. W domu pozostawił kilka prac z czasów studenckich, nad którymi opiekę przejął brat mistrza pop-artu. Paul Warhola (Andy zrezygnował z ostatniego “a” w swoim nazwisku) przekazał prace swoim dzieciom, które wspólnie postanowiły spieniężyć je na aukcji, żeby “sprawiedliwie podzielić majątek po rodzicach”. Jedno jest pewne: kwota na pewno będzie zawrotna, bo Andy Warhol od lat uznawany jest za generującego największe zyski, nieżyjącego artystę.

Jakie prace Warhola będzie można kupić?

Bratanek Andy’ego, ceniony ilustrator James Warhola zdradza, że w listopadzie na aukcji pojawią się dwie prace mistrza pop-artu, wykonane w czasach studiów na Carnegie Mellon University w Pittsburghu. Będą to obrazy “Nosepicker 1” oraz Living room”. Kolejne mają być licytowane co pół roku, po dwa na każdej aukcji. Już teraz znawcy branży przewidują, że każda z wczesnych prac Andy’ego Warhola, po których już było widać nietuzinkowe podejście młodego artysty do sztuki, zostanie sprzedana za krocie. Poczekajmy do listopada i przekonajmy się sami.

Co Mundial w Katarze ma wspólnego ze sztuką ?

W czasie Mundialu w Katarze oprócz piłki nożnej będzie można obejrzeć też dzieła sztuki z całego świata! Jacy artyści zaprezentują swoje prace?

Muzeum Narodowe Kataru, źródło: label-magazine.com

Muzeum Narodowe Kataru – perełka architektury

Władze Kataru od dawna inwestują w sztukę współczesną, w końcu wybudowano jedno z najnowocześniejszych muzeów sztuki.

Muzeum Narodowe Kataru, bo o nim właśnie mowa, to bryła w kształcie pustynnej róży. Skonstruowana została z 539 dysków, które łączą się ze sobą pod różnymi kątami. Budynek wygląda, jakby cały czas się rozrastał i rozkwitał. Muzeum zaprojektował francuski architekt Jean Nouvel, inspiracje czerpał właśnie z róży pustyni, która jest symbolem Kataru. Muzeum znajduje się w nowo powstałej dzielnicy Dohy, gdzie znajdują się również inne instytucje kultury.

W opinii architekta Jeana Nouvela charakterystyczna i odważna forma budynku ma odzwierciedlać współczesny Katar, który jest jednym z najbogatszych Państw Półwyspu Arabskiego.

W budynku mieści się jedenaście galerii, w których pokazana jest chronologicznie historia kraju. W centrum znajduje się odrestaurowany pałac szejka Tamima bin Hamada Al Thaniego, jak mówi architekt, otoczony dyskami nowego muzeum pałac, wydaje się jednym z najważniejszych zabytków w Katarze.

Samo muzeum, jest otoczone parkiem położonym na jedenastu hektarach, na jego terenie znajduje się też sztuczna laguna o długości dziewięciuset metrów. Sam park zaprojektowany został przez francuskiego architekta krajobrazu Michela Desvignesa.

Dzieła sztuki jak na Biennale Sztuki w Wenecji

Z okazji Mundialu, władze Kataru zamówiły dzieła sztuki u największych artystów świata. Będzie można obejrzeć dzieła Damiena Hirsta, Jeffa Koonsa, Kathariny Fritsch.

Dzieła sztuki mają być wszędzie – w muzeach, ale też parkach, na dziedzińcach, w hotelach, na uniwersytetach czy w szkołach. Będziemy mogli się poczuć co najmniej jak na Biennale Sztuki w Wenecji, gdzie sztuka po prostu otacza nas, na każdym kroku, w wielu pałacach i miejscach publicznych. Pojawią się rzeźby Yayoi Kusamy, Jeffa Koonsa, Duńczyka Olafura Eliassona. Część prac już jest w Dosze, część ma dopiero dojechać.

Jeff Koons – Balloon Dog (Orange), źródło: qm.org.qa

Siostra emira Kataru – kolekcjonerka dzieł sztuki

Prace, które pojawią się w publicznej ekspozycji, pochodzą z zasobów Państwowego Muzeum Sztuki Kataru.

Muzeum zarządza Al Mayassa bint Hamad bin Khalifa Al Thani, siostra panującego emira Kataru Tamima bin Hamada Al Thaniego. Siostra emira jest jedną z najbardziej wpływowych kolekcjonerek sztuki na Świecie, aktywnie licytuje perełki sztuki światowej, kupuje dzieła sztuki, nie bacząc na ceny. Mówi się zresztą, że to jej zasługa, iż ceny są tak wysokie lub że to przez nią ceny tak wzrosły.

Z pewnością to dzięki niej Katar można zaliczyć do państw posiadających największe zasoby dzieł sztuki na Półwyspie Arabskim albo i na Świecie.

Zatem czekamy na Mundial w Katarze, 20 listopada już blisko.

Henri Matisse – sylwetka artysty

Postać, która odegrała w historii sztuki istotną rolę i jednocześnie człowiek, któremu potrzeba tworzenia pozwoliła radzić sobie z prywatnymi problemami? Henri Matisse, którego dorobek artystyczny jest tak charakterystyczny, że trudno pomylić się, kto jest ich autorem. Co wiemy o francuskim artyście?

Henri Matisse – Taniec (II), źródło: wikiart.org

Henri Matisse – twórca kompletny. Co wiemy o życiu prywatnym francuskiego malarza?

Henri Matisse urodził się w sylwestra 1869 roku we francuskim Le Cateau-Cambrésis. Jako młody chłopak przygotowywał się do zawodu prawnika, ale szybko okazało się, że zdecydowanie bardziej “ciągnie” go w stronę farb, pędzli i sztalug. W wieku 24 lat rozpoczął edukację w prestiżowej paryskiej Szkole Sztuk Pięknych, gdzie wykładał między innymi Gustave Moreau. Początkowo jego twórczość opierała się przede wszystkim na fascynacji sztuką japońską i dokonaniami impresjonistów – nietrudno było o to zresztą we Francji w tamtym okresie.

Po swojej pierwszej ważnej wystawie (w 1905 roku na Salonie Jesiennym), Henri Matisse zaczął świadomie kształtować swój styl, by wkrótce stać się reprezentantem jednego z najciekawszych kierunków XX wieku. Fowizm idealnie oddawał podejście artysty do życia – wiecznie pełnego zapału i życiowego dynamizmu, nawet pomimo niesprzyjających okoliczności czy prywatnych problemów. Malarz po operacji onkologicznej stracił sprawność w nogach i do końca życia musiał poruszać się na wózku inwalidzkim. Choć nie mógł już stać przy sztalugach, nie zniechęciło go to do tworzenia – po prostu przerzucił się na tworzenie kolaży z kolorowego papieru.

Przez całe życie Henri Matisse porównywany był do Pabla Picassa i to właśnie z nim rywalizował o status największej gwiazdy sztuki. Obaj panowie już za życie osiągnęli sławę i do obu pasują słynne słowa Matisse’a: “Młody malarz, który nie potrafi uwolnić się od wpływu przeszłych pokoleń, zdaje się kopać sobie własny grób”.

Henri Matisse – Radość życia, źródło: wikiart.org

Fowizm, czyli kierunek, który dumnie reprezentował Matisse. Poznaj jego cechy charakterystyczne

Fowizm, kierunek, z którym Henri Matisse niezmiennie jest kojarzony, skupiał się przede wszystkim na żywiołowości w stosowaniu plam barwnych – takich, które nie oddają rzeczywistości, ale oddają wrażenie i nastrój chwili. Sam Matisse niejednokrotnie powtarzał, że lubi ukrywać prawdę – nie tylko o tym, jak dany obiekt wyglądał naprawdę, ale też o tym… ile wysiłku musiał włożyć w dopracowanie dzieła. Malarz podkreślał: “Mam nadzieję, że wszystkie moje prace posiadają lekki i przyjemny powiew wiosny, nie zdradzając jak wiele pracy mnie nieraz kosztowały”.

Najsłynniejsze obrazy Henri Matisse’a

Faktycznie – obrazy Henri Matisse’a oddają przede wszystkim temperament i zachwyt życiem. Do najlepszych przykładów należą dwie prace: “Radość życia” z 1906 roku i “Taniec” z 1910 roku. Oba obrazy mają dziś rangę kultowych, pojawiają się nie tylko jako reprodukcje w katalogach sztuki, ale też jako nadruki na koszulkach czy magnesy na lodówkę. Nie sposób odmówić im tego, że dosłownie zarażają optymizmem dzięki kontrastowym połączeniom mocnych kolorów.

Ważną pracą Henri Matisse’a jest “Pani Matisse. Portret z zieloną smugą” z 1905 roku, w którym po raz pierwszy dało się zauważyć nowatorskie podejście francuskiego malarza do kwestii formy i koloru. W tamtych czasach sportretowanie kogoś z zieloną kreską na twarzy, która ma sugerować światłocień, było naprawdę odważną decyzją, której wagę musimy dziś zrozumieć i docenić.

Henri Matisse – Kobieta w kapeluszu, źródło: wikiart.org

Znamiennym dla twórczości Henri Matisse’a jest też obraz “Czerwony pokój”, nazywany też “Harmonią czerwieni”. To praca, w której dostrzec można nawiązania do sztuki orientalnej, pod wpływem której Francuz pozostawał w pierwszym okresie swojej malarskiej kariery. Wizerunek kobiety za stołem przykrytym wzorzystym obrusem posiada jednak jedyny w swoim rodzaju, niezwykle przytulny charakter. Wystarczy spojrzeć na reprodukcję, żeby natychmiast zrobiło się milej na sercu. Podobnie działa również praca “Złote rybki” z 1912 roku – idealna do rozwiania wszelkich smutków!

Chciał być prawnikiem, a został jednym z najwybitniejszych twórców XX wieku, którego dorobek do dziś oddziałuje – nie tylko na malarzy, ale też projektantów mebli, ubrań czy grafiki użytkowej. Prywatne problemy go nie załamały, a wręcz przeciwnie – pozwoliły mu zmienić twórcze koncepcje i spojrzeć na swoją sztukę (dosłownie) z nowej perspektywy. Poszukaj w naszej internetowej galerii sztuki prac, które powstały na skutek inspiracji Henri Matissem – jesteśmy pewni, że nie będziesz mieć z tym większego problemu.

Aktywiści wykorzystali dzieło Botticellego. “Nie dla węgla!”

Do niecodziennego wydarzenia doszło w słynnej Galerii Uffizi we Florencji. Aktywiści przykleili dłonie do obrazu “Wiosna” Sandro Botticellego, żeby zaprotestować przeciw degradacji środowiska naturalnego i stosowaniu węgla zamiast odnawialnych źródeł energii. Pracy nic się nie stało, za to protestujący trafią pod sąd. Dowiedz się więcej.

Sandro Botticelli – Wiosna, źródło: wikipedia.org

Sztuka buntu?

Nie od dziś wiadomo, że sztuka jest świetnym medium do przekazywania swoich ideałów i wartości. Nie chodzi tylko o samych twórców, którzy stawiają na artystyczną ekspresję, ale też o tych, którzy buntują się przeciw różnym zjawiskom społecznym, wykorzystując dzieła sztuki jako swoich “zakładników”. Takie wydarzenie miało miejsce w lipcu 2022 roku w Galerii Uffizi we Florencji, gdzie trójka aktywistów związanych z ruchem Ostatnie Pokolenie przykleiła swoje dłonie do szyby chroniącej słynne płótno “Wiosna” Sandro Botticellego i rozpostarła na podłodze transparent z napisem „Nie dla gazu, nie dla węgla”, który miał zwrócić uwagę na problem niszczenia przez człowieka środowiska naturalnego.

Konsekwencje happeningu. Czy aktywiści trafią za kratki?

Za swój wybryk (nie pierwszy w historii trwania ruchu Ostatnie Pokolenie), aktywiści zostali aresztowani przez karabinierów i odpowiedzą teraz przed sądem. Usłyszą poważne zarzuty zakłócenia funkcjonowania placówki muzealnej i stawiania oporu funkcjonariuszom oraz organizację nielegalnego protestu i wyrządzenia szkód. Na szczęście obrazowi Botticellego nic się nie stało, dzięki wysokiej jakości zabezpieczeniu.

Przy okazji warto wspomnieć, że do podobnego wydarzenia doszło niedawno w National Gallery w Londynie. W tej instytucji dwoje aktywistów w koszulkach z napisem “Koniec z ropą naftową” przykleiło dłonie do obrazu Johna Constable’a „Wóz na siano”, wcześniej naklejając na nie plakaty z wezwaniami do klimatycznej rewolucji.

Niektórzy wychodzą z założenia, że wykorzystywanie do tego typu akcji dzieł sztuki jest niestosowne, inni twierdzą, że w końcu taka jest rola sztuki – zwracanie uwagi na sprawy ważne dla społeczeństwa i świata, a także otwieranie drogi do dyskusji na ich temat. Myślisz, że ktokolwiek z decydentów zwróci uwagę na dramatyczny gest protestujących we florenckiej galerii?

Stefan Gierowski odszedł w wieku 97 lat

Stefan Gierowski był wybitnym przedstawicielem sztuki abstrakcyjnej, reprezentantem sztuki nowoczesnej już od lat 60. Początkowo interesowało go malarstwo figuratywne, wręcz czerpał z uproszczeń zaczerpniętych z kręgu sztuki naiwnej. W latach 60. artysta odchodzi od malarstwa figuratywnego, skupiając się na poszukiwaniu innej formuły obrazu, pozbawionego przez twórcę treści a skupionemu jedynie na kolorze.

Stefan Gierowski, źródło: culture.pl

Obrazy bez tytułów, lata 60.

Gierowski przestaje też nadawać obrazom tytuły a jedynie rzymskie numeracje. Maluje głównie kompozycje abstrakcyjne, które mają polegać na odczuwaniu silnych emocji, wynikających z koloru, jak i faktury obrazu. W obrazach pojawia się temat światła, ruchu, przestrzeni.

Geometryczne formy obrazu

W latach 70. Gierowski skłania się bardziej ku geometrycznym formom budowy obrazów, było mu blisko do malarstwa op-artowskiego (rytmiczne podziały płótna za pomocą linii).

Gierowski konstruuje układ przestrzenny kolorem. Kolory układają się w pasy, o różnych nasyceniach, tworząc formę przestrzenną, a linie rozdzielają obraz na strefy.

Często w obrazach Gierowskiego widziano odniesienia do fizyki, wykresów fizycznych.

W następnych latach Gierowski maluje wyłącznie barwnymi gradacjami, nawiązując do pointylizmu, przedstawiając bardzo duże płaszczyzny w różnych tonacjach.

Ważnym dziełem z tamtego okresu jest cykl „Malowanie Dziesięciorga Przykazań” zainspirowany Tablicą Dziesięciorga Przykazań z XV w.

Stefan Gierowski – Obraz DCCXL VII, źródło: zacheta.art.pl

Międzynarodowa działalność

W latach 60. artysta często wystawiał swoje prace za granicą, uczestniczył w prestiżowych artystycznych wydarzeniach, takich jak I Biennale Młodych w Paryżu (1959), V Międzynarodowe Biennale Sztuki Współczesnej w São Paulo (1959 rok) oraz 15 Polish Painters w Museum of Modern Art w Nowym Jorku (1961 rok). Rezultatem sukcesu Polaków na Biennale Młodych w Paryżu w 1959 roku było to, że Gierowski jako drugi polski artysta został zaproszony do stworzenia indywidualnej wystawy w galerii La Cloche w Paryżu, która została otwarta w kwietniu 1961 roku.

Stefan Gierowski – Obraz CCCXXIII, źródło: zacheta.art.pl

Gierowski pedagog

Stefan Gierowski od 1961 roku był pedagogiem, a w 1976 roku został profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, następnie został Dziekanem wydziału Malarstwa. Jego pracownia emanowała intelektualnym klimatem, wyróżniając się na tle warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Z pracowni Gierowskiego wywodzi się wielu znanych artystów młodego pokolenia Jarosław Modzelewski, Krzysztof Sobczak, Paweł Kowalewski, Antoni Starowieyski.

Nieznany obraz van Gogha odkryty. Znaleziono go… na odwrocie innej pracy

Świat sztuki zna takie przypadki: czasem nieznane dotąd obrazy słynnych artystów eksperci znajdują w najmniej spodziewanym miejscu. Na przykład… na odwrocie innych prac. Tak było z odkrytym właśnie autoportretem Vincenta van Gogha. Poznaj szczegóły tej historii.

Autoportret Vincenta van Gogha odnaleziony na odwrocie pracy “Głowa wieśniaczki w białej czapce”, źródło: rp.pl

Obraz Vincenta van Gogha z niespodzianką

Czasem wydaje się, że świat sztuki już niczym nas nie zaskoczy – eksperci zdążyli już wszerz i wzdłuż zbadać niemal każdą istotną pracę, dokładnie ją opisać i skatalogować. A jednak czasem zdarzają się niespodzianki, które wprawiają w zdumienie nie tylko galerzystów czy specjalistów od malarstwa, ale też jego wielbicieli. Ostatnio do niespodziewanego odkrycia doszło w Szkockiej Galerii Narodowej w Edynburgu. Specjaliści z tej instytucji wzięli pod lupę namalowany w 1885 roku obraz Vincenta van Gogha “Głowa wieśniaczki w białej czapce”, odnajdując na odwrocie nieznany dotąd, powstały prawdopodobnie dwa lata później autoportret niderlandzkiego malarza. Odkrycia dokonano podczas przygotowań do wystawy “Smak impresjonizmu”, którą można oglądać w Edynburgu od końca lipca 2022. Praca ukryta była pod warstwą kleju i tektury i uwidoczniły ją dopiero promienie rentgenowskie. Jak to się stało, że autoportret pojawił się na odwrocie innej pracy? Znawcy twórczości Vincenta van Gogha, w tym Louis van Tilborgh z Muzeum Van Gogha w Amsterdamie, nie mają wątpliwości: powodem był brak funduszy malarza na nowe płótna. Kiedy chciał pracować nad nowym obrazem, często zamalowywał poprzednie płótna bądź po prostu odwracał je na drugą stronę.

Inne odkrycia w świecie sztuki, które zaalarmowały ekspertów i zaciekawiły fanów malarstwa

Autoportret Vincenta van Gogha na odwrocie pracy “Głowa wieśniaczki w białej czapce” to nie jedyna słynna praca, która spłatała figla ekspertom. Do podobnego odkrycia doszło też chociażby w Muzeum Hechta Uniwersytetu w Hajfie, gdzie prześwietlenie uwidoczniło niedokończone szkice Amedeo Modiglianiego pod jego znanym płótnem “Nude with Hat”. Co więcej, już w 2018 roku w londyńskiej galerii Tate użyto technologii rentgenowskiej, która wydobyła na światło dzienne nieznaną wcześniej pracę, znajdującą się pod jednym z jego obrazów. Również Polakom zdarzało się oszczędzać na podobraziach. Przykład? Wiele prac autorstwa Piotra Michałowskiego, skrywa pod sobą inne kompozycje, które twórca najwidoczniej uznał za niewystarczająco udane.

Jak widać, świat sztuki jeszcze może skrywać przed nami wiele tajemnic. Jak myślisz, czy wszystkie ujrzą światło dzienne dzięki zaawansowanym technologiom? My liczymy, że jeszcze wiele niezwykłych i inspirujących odkryć przed nami.

Fowizm – kierunek w sztuce

Co malarstwo ma wspólnego z dzikimi zwierzętami? Odpowiedzią jest fowizm, czyli kierunek artystyczny, który istniał dwa lata, ale zrobił w świecie sztuki niemałą rewolucję. Czym się wyróżniał, kto go kształtował i jakie najbardziej charakterystyczne dzieła fowistyczne możemy wymienić? Jeśli interesujesz się malarskimi ciekawostkami, ten wpis na pewno Cię zainspiruje i dostarczy solidnej dawki wiedzy na temat fowizmu w malarstwie. Zapraszamy do lektury!

Henri Matisse – Portret żony, źródło: wikiart.org

Krótka, choć barwna historia fowizmu i główni przedstawiciele tego kierunku

Niektóre kierunki w historii sztuki rozwijały się latami, inne trwały króciutko, ale były jak rozbłysk gwiazdy na niebie – nie dało się ich nie zauważyć. Tak było z fowizmem, czyli nurtem, który w swojej czystej formie trwał zaledwie trzy lata, od 1905 do 1908 roku. Uznawany przez ekspertów za odłam ekspresjonizmu, nigdy nie był podparty teoretycznymi rozprawkami i założeniami zdefiniowanymi w punktach. Fowizm narodził się we Francji naturalnie – ze zwyczajnego spotkania artystów, którzy mieli podobne ideały i w takim samym stopniu chcieli zerwać z wszechobecnym w galeriach naśladownictwem rzeczywistości. Do przedstawicieli fowizmu należeli: André Derain, Kees van Dongen, Albert Marquet, Henri Matisse, Georges Rouault, Maurice de Vlaminck, Raoul Dufy.

Sama nazwa grupy w języku francuskim, czyli Les Fauves, oznacza dzikie zwierzęta, drapieżniki. Skąd się wzięła? Nadał ją krytyk sztuki Louis Vauxcelles podczas pierwszej wspólnej wystawy fowistów w Salonie Jesiennym w 1905 roku. Podobno wykrzyknął na widok rzeźby Donatella otoczonej obrazami w krzykliwych kolorach: „Donatello au milieu des fauves!” (czyli „Donatello wśród dzikich zwierząt”). Dlaczego? Tu musimy się już pochylić w stronę charakterystyki kierunku, który odcisnął piętno na historii malarstwa i który inspiruje do dziś, pomimo tego, że był tak krótkotrwałym zjawiskiem.

Andre Derain – Charing Cross Bridge, źródło: wikiart.org

Fowizm w malarstwie – cechy charakterystyczne kierunku, którego nazwa nawiązuje… do drapieżników

Dzikie jak nieudomowione zwierzęta kolory, które zupełnie nie oddają rzeczywistości, a jednak zachwycają i budują niesamowicie spójny świat? Tak w skrócie możemy określić najbardziej charakterystyczną dla fowizmu cechę. Fowiści inspirowali się Paulem Cézannem, Vincentem van Goghiem, Paulem Gauguinem i neoimpresjonistami. Interesowali się przede wszystkim pejzażem oraz portretem, ale nigdy nie oddawali przedstawianych przez siebie motywów w sposób realistyczny.

Ekspresjonizm w fowistycznej odsłonie opierał się na stosowaniu nasyconych, świetlistych i mocnych kolorów, które nie odpowiadały naturze (na przykład: fioletowe drzewa, żółte drogi, pomarańczowe niebo). W ich obrazach brakowało klasycznego światłocienia czy modelunku – pejzaże czy portrety były uproszczone i przypominały nieco kolorowe wycinanki. Zresztą tę technikę umiłował sobie sam Henri Matisse, jeden z czołowych i bodaj najsłynniejszych przedstawicieli tej grupy. Jeśli cień, to na przykład zaznaczony pasmem fioletu bądź zieleni. Również na twarzy!

W obrazach fowistów brakowało też klasycznej perspektywy, a przedstawienie jakości emocjonalnej czy zachwytu życiem było ważniejsze od realizmu jako takiego. Warto jednak wiedzieć, że obrazy fowistów często znacznie się od siebie różniły, co jasno wskazuje na to, że sam nurt nie był homogeniczny i występowało w nim sporo różnic. Najlepiej zauważyć to można na przykładach dzieł malarskich najbardziej typowych dla fowizmu.

Maurice de Vlaminck – Landscape with Red Trees Chatou, źródło: wikiart.org

Obrazy fowistów – jakie wypada znać miłośnikom sztuki?

Jakie obrazy można z pełną odpowiedzialnością potraktować jako najbardziej charakterystyczne dla fowizmu? Z pewnością należy do nich “Zakręt drogi” (1906) autorstwa Andre Deraina czy “Trzy postacie siedzące na łące” tego samego autora, z tego samego roku. Tak samo flagowe są dzieła: “Forains, Cabotins, Pitres” Georgesa Rouaulta z 1905 roku, “Otwarte okno” Henri Matisse’a czy „W tańcu” – dekoracja ścienna Matisse’a z 1909 roku (czyli już po osiągnięciu przez fowizm punktu kulminacyjnego). Ważne prace znalazły się też w dorobku Maurice’a de Vlamincka – „Czerwone drzewa” czy „Sekwana w Chatou” (oba płótna datuje się na 1906 rok).

Chociaż fowizm był kierunkiem, który rozwijał się krótko, stanowi jedno z najważniejszych zjawisk w historii sztuki. Pełne wigoru barwy oraz odwaga w oddawaniu rzeczywistości przefiltrowanej przez wrażliwość artystów przeczyły tajemniczej powadze dzieł symbolistów z epoki fin de siècle. Do dziś fowizm w malarstwie należy do ulubionych kierunków tych, którzy łakną “pigułki szczęścia” w postaci obrazu czy reprodukcji powieszonej na ścianie w domu.