Sztuka abstrakcyjna narodziła się w XX wieku i choć niejednokrotnie wywoływała mieszane odczucia, to do dziś uważana jest za jeden z ważniejszych kierunków w sztuce plastycznej. Obrazy abstrakcyjne nie odwołują się do konkretnej formy, czy postaci. Są ogólnym zapisem wrażeń, emocji przedstawionych bezprzedmiotowo. Współczesne obrazy abstrakcyjne i twórcy, którzy odwołują się do malarskich mistrzów tego gatunku, zachowują w swoich dziełach tego ducha nieoczywistości. Dzieła abstrakcyjne skłaniają do przemyśleń, zadumy i własnej interpretacji, a na GalleryStore.pl takich artystycznych powodów do refleksji nad obrazami abstrakcyjnymi z pewnością nie zabraknie. Zapraszamy do przejrzenia naszej niezwykle mnogiej w różne spojrzenia artystyczne oferty oraz do zakupu tych obrazów, które najbardziej wpadną Państwu w oko. A jako, że sztuka abstrakcyjna uważana była, i nadal jest za kontrowersyjną, to dodatkowo zapraszamy do przeczytania wpisów na naszym blogu, które pozwolą zgłębić pojęcie abstrakcji w sztuce.

Konstruktywizm w sztuce

Czym wyróżnia się konstruktywizm w sztuce? Jakie są cechy charakterystycznego tego kierunku? W tym wpisie poznasz tajemnice nurtu, który do dzisiaj oddziałuje na rzesze malarzy, rzeźbiarzy, ale też fotografików czy architektów.

Kazimierz Malewicz – Suprematyzm. Dwuwymiarowy autoportret, źródło: wikipedia

Co to jest konstruktywizm?

Konstruktywizm to określenie kierunku w sztuce (dokładnie w sztuce abstrakcyjnej), który został “wynaleziony” na początku XX wieku w Rosji, a następnie rozpowszechnił się w całej Europie po to, żeby w końcu dotrzeć do Stanów Zjednoczonych po I wojnie światowej. Twórcami tego nurtu byli Rosjanie, Aleksander Rodczenko oraz Kazimierz Malewicz, który sam wolał mówić o swojej sztuce jako o suprematyzmie. W tym samym czasie, zupełnie niezależnie od poszukiwań na Wschodzie, w Holandii rozwijała się grupa artystyczna De Stijl z Pieterem Cornelisem Mondrianem na czele. Tym twórcom przyświecały dokładnie te same idee, co konstruktywistom. W Polsce mieliśmy do czynienia z grupami artystycznymi Blok i Praesens, a najbardziej znanym przedstawicielem tego kierunku był Władysław Strzemiński. W Niemczech myśl przewodnią konstruktywizmu na swój sposób interpretowała kierowana przez Waltera Gropiusa uczelnia artystyczna Bauhaus.

Konstruktywizm – cechy, które warto poznać

Podstawowym wyróżnikiem konstruktywizmu w sztuce było celowe ograniczenie środków wyrazu artystycznego do najprostszych kształtów geometrycznych, czyli koła, trójkąta oraz linii prostej. Według piewców tego kierunku, ich wzajemne oddziaływanie tworzy niezwykłe napięcie i oddziałuje na widza zdecydowanie silniej niż w przypadku malarstwa przedstawiającego. Sama nazwa konstruktywizmu odnosi się właśnie do konstruowania, a więc budowania przestrzeni w obrazie za pomocą prostych kształtów. Kierunek ten wywodzi się od futuryzmu, a jego wpływy można było dojrzeć nie tylko w rzeźbie czy fotografii, ale też designie, modzie czy typografii. Konstruktywistom zależało na tym, żeby raz na zawsze odejść od skojarzeń ze światem przedmiotów oraz od osobistych przeżyć i nastrojów twórcy. Liczyć się miało przede wszystkim praktyczne zastosowanie dla popędu twórczego.

Kazimierz Malewicz – Czarny kwadrat, źródło: wikipedia

Konstruktywizm w malarstwie i nie tylko

Jak już wspominaliśmy, konstruktywizm był kierunkiem, który odcisnął piętno nie tylko na świecie malarstwa. Doprowadził też do istotnej rewolucji w architekturze, stając się podwaliną tak zwanego stylu międzynarodowego. Czym się on charakteryzował? Zakładał, podobnie jak malarze konstruktywiści, że funkcjonalność jest zdecydowanie ważniejsza od dekoracyjnej formy. Konstruktywizm w malarstwie wpłynął na wiele kierunków, które pojawiły się w sztuce w późniejszych latach, w tym na minimalizm, op-art czy sztukę kinetyczną. Do dziś wielu artystów, którym bliskie jest zagadnienie funkcjonalności czerpie pełnymi garściami z dorobku takich przedstawicieli konstruktywizmu, jak chociażby Kazimierz Malewicz.

Konstruktywizm zdecydowanie należy do jednego z najciekawszych kierunków w sztuce – chociaż obrazy na płótnie malowane w tym nurcie nie są może spektakularne pod względem kompozycji, oddziałują na wyobraźnię odbiorcy.

Historia walki o spuściznę po ojcu, gotowym scenariuszem na hollywoodzką produkcję

Są ludzkie historie, które powinny zostać opowiedziane, które powinny ujrzeć światło dzienne. Choć wiele z nich stanowi doskonałą kanwę do powstania filmowych produkcji, nie wszystkie mają taką szansę i nie wszystkie zostają dostrzeżone. Dostrzeżono jednak historię walki Kate Rothko o spuściznę po wybitnym ojcu.

 

Kate Rothko, córka Marka Rothko, a właściwie Marcusa Rothkowitz’a, amerykańskiego malarza żydowskiego pochodzenia , przedstawiciela color field painting – malarstwa barwnych płaszczyzn. Pozwólcie, że nad charakterystyką tego nurtu pochylimy się nieco później.

Tymczasem wróćmy do niezwykłej Kate Rothko.

 

Artysta osierocił ją gdy miała zaledwie 19 lat. Została sama, z o wiele młodszym bratem, bez życiowego doświadczenia, jednakże z ogromnym bagażem nieznanych dotąd obowiązków. W momencie, w którym świat się wali, zwraca się o pomoc do najbliższych przyjaciół swojego ojca. Wówczas nie spodziewa się, że już wkrótce przyjdzie jej stoczyć heroiczny bój o uniemożliwienie ludziom, którym ufała, sprzedaży dzieł ojca.

(źródło: mag.citizensofhumanity.com)

 

Na barki tej młodej damy spadł wielki obowiązek przebrnięcia przez sądową batalię znaną jako „The Matter of Rothko”. Czy wygrała? Tak. Choć szanse na zwycięstwo były nikłe, ostatecznie udało jej się z pomocą asystenta prokuratora generalnego Gus Harrow’a ocalić ponad 700 obrazów.

 

Udowodniła całemu światu, że wygrana z układem wysoko postawionych elit jest możliwa, że dobro może wygrać ze złem i że warto walczyć o słuszność sprawy. Dzięki tej niezłomności dzisiaj możemy podziwiać obrazy olejne Marka Rothko, które mogły zostały utracone i zniknąć na wieki. To one pozostały wraz ze wspomnieniami Kate o ojcu.

Jakim ojcem był Mark Rothko?

Był bardzo ciepłą i pełną humoru osobą. Był tatą. Z dzieciństwa pamięta śmieszne historyjki, które jej opowiadał. To co zawsze pozostanie w pamięci, to życie wśród dzieł ojca, prac pełnych kolorów, kolorowych plam i pól, charakterystycznych właśnie dla abstrakcyjnego ekspresjonizmu. Abstrakcja i color field painting były częścią jej życia. Nigdy nie zapomni wspólnych chwil, wycieczek i obserwowania zachodu słońca spowitego eksplozją czerwieni, bursztynu i fioletu.

Czym jest color field painting?

Artyści amerykańscy związani z tym nurtem szukali niezmiennie odpowiedzi na pytanie zasadnicze – jaką rolę odgrywa i jaki potencjał ma w sobie barwa. Pytanie niezmiennie obowiązujące do dnia dzisiejszego. Ten nurt w malarstwie rozwinął się w Stanach latach 50-tych XX wieku a jego głównym przedstawicielem był właśnie Mark Rothko obok Barnett’a Newman’a czy Clyfford’a Still’a. Artyści w swym malarstwie zacierali kontury, rezygnowali z widocznej i wyraźnej kreski, pozostawiając wyraźne ślady pędzla. Co ciekawe, wymagali, by dzieła color field painting były oglądane z bliska, sam Mark Rothko wręcz wyznaczał odległość jaka pozwalała na prawidłowy jego odbiór. 45 cm, tyle wynosić ma odległość wzroku widza od płótna, to też odległość w jakiej sam artysta je tworzył, odległość w jakiej niezmiennie był jego obserwatorem. Dodatkowo konieczna jest odpowiednio wzmocniona lub przygaszona iluminacja, zabieg mający na celu spowodowanie by dzieła emitowały własne światło.

Fenomen plam na obrazach

Możemy zadać sobie pytanie, co powoduje, że obrazy olejne składające się z zaledwie dwóch czy trzech kolorowych plam mogą tak skutecznie zachwycać odbiorców, w świecie sztuki osiągając rekordy cenowe?

 

Każda praca może być wzbogacona historią, ciekawostką, niedopowiedzeniem czy nutą dramatyzmu z życia artysty, niespełnioną miłością lub tajemniczą śmiercią malarza. Nie to jednakże powoduje, że ulegamy hipnozie tych dzieł. Ich format i kolorystyczna wyjątkowość sprawia, że zastygamy w bezruchu i oddajemy się iluzji przenikających się barw.

 

Czy można w niej trwać i dać porwać się emocjom? Tak. Figuratywizm nie jest nam potrzebny do odczytywania i odczuwania dzieł. Zastygamy, a emocje, często skrajne, wywołuje sama barwa i forma prezentowanego obrazu. Te emocje, to często wybuch płaczu, który niejednokrotnie towarzyszył widzom.

(źródło: rynekisztuka.pl)

Trzy kolory osiągnęły światowy rekord cenowy

Był rok 2012, wówczas obraz olejny Marka Rothko “Pomarańczowe, czerwone, żółte” pobił rekord aukcyjny. Inwestor za to dzieło zapłacił 86,9 mln dolarów i był to najdrożej sprzedany obraz na świecie. Wśród rekordzistów znalazła się również inna praca artysty „No. 10” , sprzedana za 81 mln dolarów oraz „Biały środek” sprzedany przez Christie’s za 72,8 mln dolarów.

 

Pierwsze prace Rothko trafiły pod młotek już w roku 1945. Udało się wówczas sprzedać zaledwie kilka, to jeszcze nie był ich czas. I nikt zapewne nie przewidział fenomenu twórczego malarza. Czy nadal są w posiadaniu pierwszego nabywcy, a czy on świadom jest wartości jaką dziś osiągają prace tego przedwcześnie zmarłego artysty?

(źródło: rynekisztuka.pl)

Upiory życia Rothke’go

Wspominając sylwetkę i omawiając malarstwo artysty należy koniecznie pochylić się nad dramatycznym życiem i demonami z jakimi się zmagał. Okaleczał się i miał próby samobójcze gdy był już docenianą i uznaną gwiazdą światowego malarstwa współczesnego. Nigdy nie pogodził się z niszczycielskimi i nieodwracalnymi skutkami pęknięcia tętniaka aorty. Trudność w komunikacji ze światem spowodowała, że zmagał się z depresją , pogrążony w alkoholizmie tworzył swoje najbardziej mroczne i przygnębiające płótna, przesiąknięte czernią, szarościami i głęboką purpurą. 14 z nich znajduje się w Kaplicy w Houston w Teksasie, która nazwana została jego nazwiskiem. Zadziwiający jest fakt, że zwiedzający, mimo dramatycznej historii dzieł czują tam wszechobecny spokój. Niestety Rothko nie doczekał ukończenia kaplicy, przegrał nierówną walkę z upiorami, wypalony, popełnił samobójstwo w 1970 roku.

(źródło: www.dwutygodnik.com)

Walka o spuściznę

7 lat po śmierci ojca, Kate wygrała walkę o odzyskanie i uratowanie jego dzieł. Poza odzyskanymi 700 dziełami artysty, 97 nigdy nie zostało zwróconych. Te prace do dnia dzisiejszego są nadal w rękach prywatnych. I o tej walce właśnie opowiadać będzie film, w którym samego Marka Rothko zagra popularny nowozelandzki aktor Russell Crowe. Niezapomniana rola Maximusa w „Gladiatorze” uczyniła z niego jednego z najbardziej docenianych aktorów światowego kina.

 

Czy i ta produkcja będzie sukcesem? Poczekajmy. Z pewnością będzie świadectwem i historią ludzi, dla których sztuka znaczy więcej niż rekordy cenowe, w życiu których nie ma miejsca na zdradę, którzy zawsze stojąc po jasnej stronie nie poddadzą się złu.

 

Sam Taylor-Johnson, reżyserka tego biograficznego filmu mówi o tej produkcji – „ To nie tylko opowieść o wielkim artyście, ale przede wszystkim ponadczasowa historia walki dobra ze złem. To opowieść o Kate Rothko i jej podróży mającej na celu ochronę dzieł sztuki przed skorumpowanymi mężczyznami, którzy oszukali jej ojca i ukradli jego sztukę. To jej rozrachunek z ludźmi na wysokich stanowiskach, którzy próbują wszystkiego, by zniszczyć spuściznę jej ojca”.

Mark Rothko inspiracją dla młodych artystów

Bardzo charakterystyczne malarstwo tego amerykańskiego nurtu widoczne jest również wśród współczesnych obrazów.

Gra świateł oraz bogactwo faktur i kolorów fascynuje Dorotę Gawron, artystkę młodego pokolenia.

Za pomocą zestawień barw poszukuje ona skrajności w prostocie i harmonii, starając się znaleźć równowagę i piękno w kontrastowych siłach chaosu.

(źródło: gallerystore.pl)

 

Warto wspomnieć również o Kamili Ossowskiej, absolwentce łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Mimo, że w swej twórczość głównie oscyluje wokół sztuki figuratywnej, wyszczególniając postać kobiecą, to możemy znaleźć projekt dotyczący malarstwa abstrakcyjnego. Przemawiając formą, kształtem, fakturą, artystka poszukuje piękna, które zachwyca samym sobą, bez odniesień do przedmiotowości.

(źródło: gallerystore.pl)

Wystawa prac Banksy’ego w Polsce! Co na niej zobaczymy?

Banksy to street artowy twórca, który fascynuje ludzi na całym świecie, chociaż nadal pozostaje anonimowy i nie tworzy obrazów na płótnie, które możemy powiesić w salonie. W lutym fanów jego twórczości czeka coś wyjątkowego: wystawa prac Banksy’ego w Polsce! Co będziemy mogli zobaczyć na wystawie “The Art of Banksy. Without Limits”? Sprawdź i już teraz zarezerwuj czas!

Wystawa “The Art of Banksy. Without Limits”, źródło zdjęć: koneser.eu

Banksy – street art i rewolucja

Banksy to artysta, który zupełnie zmienił sposób myślenia o sztuce ulicznej. Chociaż sam nadal pozostaje anonimowy, jego prace, tworzone w charakterystycznej technice szablonu, rozpozna bez trudu każdy, kto chociaż raz się z nimi spotkał. Dotyczy to nie tylko miłośników sztuki – projekty Banksy’ego zdążyły już przeniknąć do popkultury i pojawiają się coraz częściej, chociażby w formie wzorów tatuaży. Murale tworzone przez Banksy’ego można zobaczyć na ulicach wielu miast na całym świecie czy przed monitorem własnego komputera, przeglądając Instagram (ma na nim swój profil!). Mamy dobrą wiadomość dla polskich wielbicieli talentu tego admiratora artystycznej rewolucji! Już od 12 lutego będzie można obejrzeć prace słynnego twórcy w warszawskim  Centrum Praskim Koneser. Wystawę „The Art of Banksy. Without Limits” można było od 2016 roku zobaczyć między innymi w Amsterdamie, Paryżu, Berlinie, Antwerpii, Budapeszcie czy w Wiedniu. Łącznie na odwiedzających ekspozycję czekać będzie ponad 100 dzieł, w tym tak znane prace Banksy’ego, jak „Dziewczynka z balonikiem”, “Police Kids” czy „Pulp Fiction”, a także fotografie i inne obiekty.

Wystawa Banksy’ego w Polsce, źródło zdjęć: koneser.eu

Banksy w Polsce! Dlaczego warto się wybrać na wystawę?

Banksy jest niewątpliwie nie tylko uzdolnionym artystą i mistrzem graffiti, ale przede wszystkim znakomitym prowokatorem, zadającym trudne pytania o kondycję współczesnego społeczeństwa i liczne problemy, z jakimi boryka się świat. Jak podkreślają organizatorzy polskiej wystawy „The Art of Banksy. Without Limits”, Banksy trafia przede wszystkim do młodych ludzi, przez co nie tylko przybliża im zagadnienia związane ze sztuką, ale też skłania do refleksji. Artysta jest niepokorny, potrafi zakpić nie tylko z władzy, ale też z rynku sztuki, skutecznie ignoruje wszelkie konwenanse (dopisek w tytule wystawy “bez granic” nie jest dziełem przypadku) i zawsze chodzi własnymi ścieżkami, robiąc dokładnie to, co uważa za istotne. Chociaż mistrz graffiti pozostaje aktywny twórczo od przeszło 20 lat, nie korcą go czerwone dywany i imprezy z nagrodami.

Wystawa Banksy’ego w Polsce – “The Art of Banksy. Without Limits”, źródło zdjęć: koneser.eu

Jeśli chcesz zrozumieć fenomen twórcy, za którego prace wykonane sprayem marszandzi płacą dziś więcej niż za najpiękniejsze obrazy olejne popularnych malarzy, koniecznie musisz odwiedzić wystawę „The Art of Banksy. Without Limits” w Warszawie. To dobra okazja, żeby przyjrzeć się realizacjom Banksy’ego i znaleźć właściwy kontekst dla sztuki, która przez niektórych może być uznana za “chuligańską”.

Wystawę „The Art of Banksy. Without Limits” będzie można obejrzeć od 12 lutego do 11 kwietnia 2021 w Centrum Praskim Koneser w Warszawie. Przed wizytą, koniecznie należy się upewnić, jakie aktualnie obowiązują restrykcje i ograniczenia związane z pandemią.

Suprematyzm

Jeśli interesujesz się sztuką, pojęcie „suprematyzmu” nie może być Ci obce. Sprawdź, co się za nim kryje i jakie nazwiska możemy z nim wiązać. Zajrzyj do naszego tekstu, który jest pigułką wiedzy o jednym z najbardziej intrygujących kierunków w malarstwie.

Suprematyzm – co to takiego?

Suprematyzm to kierunek w sztuce abstrakcyjnej, który wymyślony został przez rosyjskiego malarza polskiego pochodzenia, Kazimierza Malewicza, w 1915 roku. Samo słowo „suprematyzm” jest zlepkiem dwóch określeń z języka łacińskiego i greckiego, które w połączeniu oznaczają tyle, co „najwyższa dziedzina”. Kierunek ten zakładał całkowite oderwanie sztuki od rzeczywistości, jaką znamy: jej organicznych kształtów, zmienności barw, często nieokreśloności. Malewicz postulował zerwanie z jakąkolwiek formą narracji i przedmiotowości na płótnie i starał się znaleźć idealną, najmniejszą jednostkę w sztuce, określaną przez niego jako „malarski atom”.

Odczucie ponad obrazem

Według Kazimierza Malewicza, twórcy suprematyzmu, większe znaczenie w sztuce ma nie to, co dany obraz na płótnie przedstawia, ale czego doświadcza osoba, która na niego patrzy. Podstawą teorii tego nurtu była teza o supremacji czystego odczucia w sztuce. W tym celu należało zredukować dotychczasowe, znane artystom środki wyrazu i zastąpić je zupełnie innymi, nowymi, bardziej przystającymi do konceptu suprematyzmu. Suprematyczne obrazy abstrakcje stanowiły kompozycje złożone z podstawowych form geometrycznych: kwadratu, prostokąta, koła, linii prostej i krzyża. Flagowym dziełem tego kierunku był słynny „Czarny kwadrat na białym tle” autorstwa Malewicza, określany przez niego samego „jednostką podstawową”, a więc wspomniany przez nas wcześniej „malarski atom”. Początkowo obrazy na płótnie suprematystów były płaskie, ale później (dzięki wprowadzeniu do nich diagonalnych osi), markowały przestrzeń. Malewicz w ramach swoich twórczych eksperymentów zaczął w 1924 roku pracować z kompozycjami trójwymiarowymi (tak zwanymi architektonami i planitami). Malarstwo suprematyczne zostało zamknięte kolejną głośną pracą Kazimierza Malewicza, obrazem ręcznie malowanym za pomocą dwóch odcieni bieli „Biały kwadrat na białym tle”.

Ciekawostki o suprematyzmie, których mogłeś nie znać

Chcesz zabłysnąć wśród znajomych wiedzą na temat historii sztuki? Sprawdź, co ciekawego możesz opowiedzieć na temat suprematyzmu!

  • Definitywnie najsłynniejszy obraz suprematyczny, „Czarny kwadrat na białym tle”, powstał w 1914 roku, a po raz pierwszy pokazany został publiczności w 1915 roku. Obraz na płótnie w końcu zaginął bezpowrotnie, a Kazimierz Malewicz stworzył go na nowo, zamalowując inną kompozycję.
  • Na twórczość Kazimierza Malewicza w dużym stopniu odcisnęła piętno polityka. Malarz twierdził, że rewolucja rosyjska utorowała drogę do nowego, lepszego społeczeństwa.
  • W „Białym kwadracie na białym tle” historycy i krytycy sztuki doszukują się fascynacji techniką i lotnictwem. Przed namalowaniem tego obrazu na płótnie artysta miał studiować fotografię lotniczą, żeby jak najlepiej oddać poczucie unoszenia się i transcendencji.
  • Kazimierz Malewicz w życiu prywatnym był bez wątpienia oryginałem. Podobno szykując się na uroczyste wernisaże otwierające jego wystawy, zamiast krawata wiązał pod szyją… kolorową pończochę.

Chociaż Kazimierz Malewicz oficjalnie zakończył etap nazywany suprematyzmem, wpływ tego kierunku na malarstwo współczesne jest ogromny. Widać to chociażby po obrazach abstrakcjach zgromadzonych w naszej internetowej galerii sztuki!

 

Taszyzm – główne założenia, cechy i przedstawiciele

Taszyzm to jeden z najbardziej niezwykłych kierunków w sztuce, jakie pojawiły się w pierwszych latach po II wojnie światowej. Czym się charakteryzuje? Czyje dzieła najlepiej oddają ten sposób malarskiej wypowiedzi? Poznajcie z nami sekrety taszyzmu!

Taszyzm – co to za kierunek w sztuce?

Jeśli interesujesz się nawet pobieżnie historią sztuki, na pewno słyszałeś to pojęcie. Co to jest taszyzm? To kierunek w europejskim malarstwie abstrakcyjnym, który zdobył popularność tuż po II wojnie światowej. Należy do nurtu abstrakcjonizmu niegeometrycznego (bezforemny) i nazywany jest odpowiedzią na amerykański abstrakcyjny ekspresjonizm. Nazwa tego kierunku wywodzi się z francuskiego słowa “tache”, oznaczającego plamę. Termin ten używany był do opisu prac impresjonistów i fowistów, ale jako oficjalna nazwa nowego kierunku pojawił się dzięki Pierre’owi Guéguenowi na początku lat 50. XX wieku.

Taszyzm – cechy charakterystyczne kierunku

Taszyzm traktowany jest jako synonim informelu. W ramach tego kierunku wyróżnić można kilka odmian. Jakie cechy go wyróżniają? Przede wszystkim sposób nanoszenia barwnych plam na płótno, często bardzo gwałtowny, maksymalnie ekspresyjny, instynktowny. Podczas malowania artyści nie chcieli kierować się rozsądkiem czy planem, ale działać spontanicznie, pod wpływem chwili i emocji, „kończąc” dzieło tak nagle, jak się je zaczynało tworzyć. Malarze lubili pracować z dużymi formatami, tworząc obrazy abstrakcje w ruchu, na przykład rozchlapując farbę na powierzchni płótna czy malując szerokim gestem, bardzo szerokimi pędzlami. Bezpośredni zapis gestu artysty, dyktowany wewnętrznym odruchem, tworzył efekt niezwykły, często niepokojący.

Monika Kargol – Burzowe rozterki

Najważniejsi artyści taszyzmu

Do pionierów art informelu należy Hans Hartung, grafik i malarz znany z charakterystycznych, nieprzedstawiających płócien, na których pojawiają się graficzne czarne linie, kojarzące się z chińskimi rysunkami wykonanymi tuszem. Te liryczne i intrygujące zarazem obrazy na płótnie, nie pozostawiają widza obojętnym, niemal wchodząc z nim w dialog i oddziałując na przestrzeń wokół. Innym artystą, który uwielbiał romansować z taszyzmem, był Jean Dubuffet, bardzo świadomie odrzucający wszelkie uznane przez krytyków malarskie konwencje czy Jean Fautrier, francuski malarz i rzeźbiarz, który w swoich pracach często wykorzystywał grubą fakturę i pastelową kolorystykę kojarzącą się ze światem organicznym.

Polacy związani z taszyzmem to przede wszystkim artysta i reżyser teatralny Tadeusz Kantor, który mawiał o swojej sztuce: „Przypadek nie jest tutaj celem, tylko środkiem ujęcia materii”. Po wizycie w Paryżu w latach 50. w artykule „Abstrakcja umarła – niech żyje abstrakcja” w „Życiu Literackim” głosił koniec abstrakcji geometrycznej i rozkwit taszyzmu. Jak pisze Monika Kuc w artykule opublikowanym na portalu Rp.pl o Kantorze: „podkreślał, że materia to żywioł i gwałtowność, ciągłość i nieograniczoność, gęstość i powolność, ciekłość i kapryśność, lekkość i ulotność, w których odkrywamy wszystkie ślady życia”.

Taszyzm wpłynął też na szereg innych artystów, takich jak Jerzy Skarżyński, Marek Włodarski, Marian Warzecha, Jerzy Kujawski, Jan Chwałczyk, Maria Stangret oraz Alfred Lenica.

Olga Hausmann – 01 Biel

Art informel a pierwsza przygoda ze sztuką

Czy nurt sięgający lat 50. XX wieku dziś nadal może wydawać się atrakcyjny? Okazuje się, że tak. Taszyzm nie musi być trącącym myszką pojęciem wyjętym wprost z książki o historii sztuki. Można go oswoić i potraktować jako zaproszenie nie tylko do odbioru, ale też… tworzenia sztuki. Ze względu na to, że liczy się w nim przede wszystkim spontaniczność i podążanie za emocjami i intuicją, nawet mniej wprawne w rysunku czy anatomicznych szczegółach osoby mogą pokusić się o malarskie eksperymenty. Przykładem tego jest, chociażby Sebastian Fabijański, znany aktor i raper, życiowy partner blogerki Julii Kuczyńskiej, który w mediach społecznościowych często prezentuje tworzone przez siebie obrazy na płótnie, nawiązujące właśnie do taszyzmu.

Jeśli eksperymenty z farbami absolutnie nie są Twoją bajką, zajrzyj do naszej internetowej galerii sztuki w poszukiwaniu abstrakcyjnych prac, które Cię zainspirują i zachwycą, pobudzając do myślenia. Czy faktycznie wszystko jedno, w którą stronę powiesi się taką kompozycję? Czy obraz abstrakcja może mówić o czymś więcej niż tylko o samej formie? Przekonaj się o tym, oglądając dzieła takich twórców, jak chociażby Kamila Krętuś, Olga Hausmann, Mariola Świgulska czy Monika Kargol. Niektórzy przedstawiciele malarstwa współczesnego świadomie cytują prace taszystów, inni zaledwie zaznaczają swoją inspirację tym fascynującym kierunkiem. Zawsze przy tym wyczarowują niezwykły efekt, w którym sposób tworzenia pracy jest tak samo ważny dla odbiorcy, jak jego cel.

Taszyzm to jeden z najbardziej niezwykłych powojennych kierunków w sztuce, które do dziś oddziałują na rzesze twórców. Spontaniczny malarski gest podporządkowany intuicji pozwala wyrażać to, co trudno ubrać w konkretną formę. Obrazy na płótnie nawiązujące do tego nurtu znajdziesz w naszej internetowej galerii sztuki.

Wewnętrzna polemika. Prace artystów, którzy swoje demony przemieniają w sztukę

Czy sztuka może być jak lupa, umożliwiająca wgląd w siebie i przyjrzenie się wewnętrznym lękom, demonom, niewyrażonym emocjom? Okazuje się, że tak – udowadnia to chociażby malarstwo współczesne zgromadzone w naszej internetowej galerii sztuki. Zobacz najciekawsze przykłady tego zjawiska.

Sztuka – podróż, wyzwanie, terapia

Sztuka zawsze pełniła terapeutyczne funkcje. Pozwalała tym, którzy nie mogli czy nie potrafili sięgać po inne formy wyrażać siebie, radzić sobie ze swoimi lękami, tłumaczyć wewnętrzne imperatywy, czyniące z nich osoby wyróżniające się ze społeczeństwa. Tak traktował swoją twórczość chociażby głuchnący i sfrustrowany swoją chorobą Francisco Goya czy cierpiący na depresję, samotny Vincent Van Gogh. Takie podejście do polemizowania ze swoimi  wewnętrznymi demonami za pośrednictwem malarstwa czy rzeźby nie zmieniło się do dziś. Opowiadają o tym obrazy na płótnie, rysunki, zdjęcia i akwarele, które znajdziesz w naszej internetowej galerii sztuki.

 

Lęki, którym trzeba stawić czoło

Artyści wykorzystują malarstwo czy rysunek do tego, żeby przyjrzeć się swoim lękom jak w magicznej kuli. Dzięki językowi, który jest im najbliższy (plama, kreska, kolor, faktura), mogą jaśniej wyrażać swoje myśli i przedstawiać męczące ich wizje. Przykładem może być chociażby obraz olejny artysty Marcina Grzelczaka, który nosi tytuł „Obudź się”. Przedstawia mężczyznę obróconego plecami, z kogutem stojącym mu na głowie. Tytuł pracy sugeruje, że scena zaczerpnięta została z koszmaru – snu tak dziwacznego i męczącego, że można o nim opowiedzieć wyłącznie za pomocą obrazu, a nie słów. 

Marcin Grzelczak - Obudź się

Marcin Grzelczak – Obudź się

Podobną wizję prezentuje w swoim akrylowym obrazie na płótnie „Czerwony nr 36” Marcin Lenczowski. Postać z cyklu „Nieobecni” jest pozbawiona głowy, przez co przeraża – nawet, jeśli wcale nie ma złych intencji. 

Marcin Lenczowski - Czerwony nr 36

Marcin Lenczowski – Czerwony nr 36

 

W pułapce architektury

Bardzo często o swoich wewnętrznym demonach twórcy malarstwa współczesnego opowiadają, tworząc wizję opresyjnej, tajemniczej, a czasem wręcz niemożliwej architektury. Na przykład w obrazie na płótnie o tytule „Alternative painting No.47” twórcy ukrywającego się pod pseudonimem _ ASENSIR_, widzimy przedziwne zrosty humanoidalnych sylwetek ze ścianami i nitkami, które jak pajęczyna wydają się więzić wszystko, co jeszcze żywe. Ta wizja niepokoi, ale z pewnością pozwala spojrzeć w oczy swoim lękom – nie tylko w przypadku malarza, ale też odbiorcy.

Obrazy na płótnie mogą stać się obszarem autoterapii artysty. Ale nie tylko jego – w końcu obcowanie z dziełami sztuki również w odbiorcy budzi refleksję, konieczność namysłu i pochylenia się nad swoimi lękami. To nieoceniona wartość sztuki!

_ Asensir_ - Alternative painting No. 47

_ Asensir_ – Alternative painting No. 47

Abstrakcja, czyli gra kolorem i formą

Abstrakcja to jeden z najbardziej niezwykłych kierunków w sztuce, sprzyjający interpretacjom i pobudzaniu wyobraźni. W grze fakturą, kolorem, kreską i płaszczyznami warto dostrzec coś więcej niż przypadkowy zbiór kształtów. Nie potrzeba do tego doktoratu z historii sztuki – wystarczy otwarty umysł i ciekawość świata. Jakie abstrakcyjne obrazy warto powiesić na ścianie w domu? Oto kilka podpowiedzi.

Abstrakcja – wszystko, czego nie widać na pierwszy rzut oka

 W plastyce abstrakcją nazywamy sposób realizacji dzieła, które pozbawione jest wszelkich cech ilustracyjności i dosłowności. Sztuka abstrakcyjna określana jest też mianem nieprzedstawiającej, niefiguratywnej. Twórca związany z tym kierunkiem nie stara się naśladować w żaden sposób natury. Co to oznacza w praktyce? Że zamiast malować na płótnie postaci, przedmioty czy pejzaże i starać się jak najbardziej realistycznie oddać ich szczegóły, artysta stosuje własne środki ekspresji, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i na pierwszy rzut oka są kompozycją przypadkowych linii, nieokreślonych płaszczyzn koloru czy geometrycznych kształtów. Co przedstawia zatem obraz abstrakcyjny? Cóż, w warstwie wizualnej dosłownie to, co znajduje się na powierzchni płótna, czyli kreski bądź plamy. Za to w warstwie znaczeniowej – wszystko to, o czym myśli odbiorca, patrząc na dzieło. Sprawdźmy przykłady z naszej internetowej galerii sztuki!

Czysta abstrakcja!

Tworzone przez współczesnych malarzy obrazy abstrakcyjne nawiązują do ojca abstrakcjonizmu, Rosjanina Wassily’ego Kandinsky’ego, ale też stanowią poszukiwania własnych środków wyrazu, buntując się przeciw dorobkowi historii sztuki.

„Easy Rider by Night” Włodka Warulika to kompozycja, która wydaje się plasować gdzieś w pół drogi między malarstwem abstrakcyjnym a figuratywnym. Ze względu na kolorystykę przedstawionych na płótnie płaszczyzn i sugerując się ich układem, możemy się domyślać ludzkiej postaci, siedzącej na koniu czy motorze i mknącej w mrok. A może to tylko złudzenie i żadna z plam nie buduje sylwetki jeźdźca?

Włodek Warulik - Easy rider by night

Włodek Warulik – Easy rider by night

Agata Maślankiewicz w akrylu „Agma New Dimention” stworzyła kompozycję, która wydaje się fragmentem jakiegoś naukowego badania, ilustracją powiększanych pod mikroskopem drobnoustrojów albo cząstek. Sama o swoich abstrakcyjnych obrazach na płótnie mówi: „Wszechświat, fragmenty jego nieskończoności artystycznie zgeometryzowane”.

Agata Maślankiewicz - Agma New Dimention

Agata Maślankiewicz – Agma New Dimention

Niezwykłym przykładem abstrakcji, które mogą spodobać się nawet tym osobom, które nie do końca rozumieją przesłanie Jacksona Pollocka i innych ekspresjonistów abstrakcyjnych, jest „Mikro 1” Nadiji Mitłosz. To przykład nieprzedstawiającego malarstwa współczesnego, które sprawdzi się jako obraz do sypialni czy salonu, podkreślając jego stylowy charakter.

Nadija Mitłosz - Mikro 1

Nadija Mitłosz – Mikro 1

Zajrzyj do internetowej galerii sztuki Gallery Store po obrazy, które pobudzą Twoją pomysłowość w odczytywaniu pozornie przypadkowych kompozycji. To dobra zabawa nie tylko dla wtajemniczonych!

Oblicza podróży w postpandemicznej rzeczywistości

Od dawna podróżowanie nie było nasycone taką ilością symbolicznych znaczeń, co teraz – po (a może w trakcie?) pandemii koronawirusa, która zmusiła nas do pozostania w domu i wpłynęła na nasz tryb wypoczywania. Jakie formy może przybierać podróż? Aby się tego dowiedzieć, wystarczy zapoznać się z obrazami, fotografiami i rysunkami z naszej internetowej galerii sztuki!

Podróż niejedno ma imię

Jeśli założyć, że podróżą jest samo doświadczenie, które pozwala spojrzeć na świat i własne życie z nowej perspektywy, zmierzyć się z nieznanym i spotkać sam na sam z tym, co wcześniej wydawało się odległe, obce, sama definicja podróżowania może się poszerzyć. To niekoniecznie tylko zmiana miejsca w przestrzeni, wyjazd z jednego miasta do drugiego czy lot samolotem na daleki kontynent. Wystarczy zmienić kontekst, żeby podróżą okazało się nie tylko wejście do innego pomieszczenia, ale samo jej wyobrażenie. Wie to każdy, kto przeżył lockdown związany z pandemią koronawirusa i kto musiał zweryfikować swoje plany dotyczące wiosenno-letnich wycieczek i zmienić sposób poruszania się po mieście. Zamknięci w domach, nauczyliśmy się doceniać najmniejsze, a nawet wyimaginowane podróże. W tej odrabianej na przyszłość lekcji dużą pomocą jest sztuka, która pobudza, jest namiastką najbardziej niezwykłych, fascynujących podróży, które moglibyśmy odbyć w rzeczywistości, ale też nierealnych, czyli takich, w które możemy się wybrać tylko dzięki wyobraźni. Przykłady? Szukaj ich w naszej internetowej galerii sztuki!

Artyści w podróży

Wśród obrazów na płótnie, jakie prezentujemy w naszej galerii, znaleźć możesz mniej lub bardziej oczywiste sposoby zobrazowania tematu podróży. W postpandemicznej rzeczywistości warto wyeksponować je we wnętrzu – jako formę pocieszenia z powodu odwołanych wyjazdów czy jako symbol tego, że żadne obostrzenia nie są w stanie ograniczyć naszej kreatywności.

Jacek Gąsiorowski - “Empty pool #1”

Jacek Gąsiorowski – “Empty pool #1”

Szczególnie metaforyczną pracą jest „Empty pool #1” fotografa Jacka Gąsiorowskiego. Koło ratunkowe w pustym basenie z dzisiejszej perspektywy wydaje się zobrazowaniem niemożliwości podróżowania i naszej obawy przed tym, jaką formę przyjmie nasz tegoroczny letni odpoczynek. Ten sam artysta jest autorem niezwykłej fotografii „Fishermen”, która stanowi subtelny kolaż nakładających się na siebie sylwetek wędkarzy, rejestrujący ich sposób poruszania się. Wymagająca skupienia i ciszy aktywność staje się doświadczeniem równie fascynującym, co dalekie wyjazdy.

Jacek Gąsiorowski - Fishermen

Jacek Gąsiorowski – Fishermen

„To też przeminie” Urszuli Michalskiej to kolejny z obrazów na płótnie, który przynosi w czasach postpandemicznych otuchę i optymizm. Akryl przedstawia widok na otwarte morze z miejsca, które wydaje się maleńką, samotną wyspą. Jednak o tym, że nie ma się czego obawiać, świadczą dwa parasole – symbol bezpieczeństwa i opieki.

Urszula Michalska - “To też przeminie”

Urszula Michalska – “To też przeminie”

Podróż nie musi być daleka, żeby przyniosła ze sobą ważne lekcje o świecie i naszej w nim obecności. Spróbuj dostrzec niezwykłość mikro podróży albo wręcz tych wyimaginowanych, otwierając się na sztukę. Obrazy ręcznie malowane, fotografie i grafiki na pewno Ci w tym pomogą!

Polscy policjanci na obrazach Moneta, Muncha, Hoppera i Gierymskiego

Po raz kolejny okazuje się, że najlepszą metodą na przetrwanie kryzysowych momentów jest poczucie humoru i kreatywność. Udowodnił to Jarek Kubicki, który domową izolację postanowił wykorzystać pomysłowo – uzupełniając kultowe dzieła sztuki o postaci… policjantów. Dowiedz się więcej o pracach, które stały się hitem internetu!

 Jarek Kubicki - z cyklu: 32nd day of quarantine: Aleksander Gierymski - W altanie

Jarek Kubicki – z cyklu: 32nd day of quarantine: Aleksander Gierymski – W altanie, źródło: kwarantart.kubicki.info

Obrazy malowane na nowo

Polski artysta Jarek Kubicki w ostatnich dniach zainteresował fanów historii sztuki na całym świecie. Także tych, którzy w odrobinie poczucia humoru odnajdują jedyne wyjście w trudnej dla każdego sytuacji: pandemii koronawirusa, która w ciągu ostatnich tygodni zmusiła nas do pozostawania w domu, unikania kontaktu z innymi, czy aktywności na świeżym powietrzu. Najpierw postanowił  postaci z obrazów malowanych przez klasyków „postawić” w oknie domu. Efekt? Nowa wersja „Pomarańczarki” Aleksandra Gierymskiego, która w subtelny sposób opowiada o samotności, izolacji i oczekiwaniu.

Jarek Kubicki - z cyklu: The faces of quarantine: Aleksander Gierymski

Jarek Kubicki – z cyklu: The faces of quarantine: Aleksander Gierymski – Pomarańczarka, źródło: kubicki.info

32. dzień kwarantanny, czyli sztuka przeciw wirusowi

Kolejny cykl Jarka Kubickiego, „32. dzień kwarantanny”, szybko stał się absolutnym hitem internetu. Artysta postanowił uzupełnić kompozycje obrazów na płótnie dobrze znanych wszystkim miłośnikom historii sztuki mistrzów o… postaci policjantów. Pomysł pojawił się, gdy rząd poinformował o zakazie przebywania w parkach i innych zielonych terenach rekreacyjnych, a mundurowi skwapliwie przystąpili do wypisywania mandatów tym, którzy ten przepis postanowili złamać. W żartobliwych przeróbkach słynnych obrazów policjanci pojawiają się przy dziewczynie na ławce u Paula Fishera, podchodzą do pary popijającej drinka w nocnym barze u Hoppera i spacerującej po starówce u Gustave’a Caillebotte’a. Wszystkie zaktualizowane kompozycje nagle wydają się nam bliższe, niż kiedykolwiek wcześniej. Z jednej strony budzą ironiczny uśmiech, z drugiej są dowodem na to, że artystyczna wyobraźnia nie zna granic.

Jarek Kubicki - z cyklu: 32nd day of quarantine: Edvard Munch - Krzyk

Jarek Kubicki – z cyklu: 32nd day of quarantine: Edvard Munch – Krzyk, źródło: kwarantart.kubicki.info

Jak swój cykl dzieł komentuje sam Jarek Kubicki? Według artysty taki sposób potraktowania obrazów na płótnie starych mistrzów „pozwala skanalizować społeczną frustrację”. Nie wiemy, jak Ty, ale my ciekawi jesteśmy, co jeszcze wymyślą artyści, zainspirowani społeczną kwarantanną i nowymi zasadami bezpieczeństwa.

Jarek Kubicki - z cyklu: 32nd day of quarantine: Edward Hopper - Nighthawks

Jarek Kubicki – z cyklu: 32nd day of quarantine: Edward Hopper – Nighthawks, źródło: kwarantart.kubicki.info

Szarość jako środek wyrazu młodych artystów

Szarość to jedna z najbardziej niezwykłych barw. Znajduje się pomiędzy mroczną czernią a pełną światła bielą, ma niezliczoną ilość odcieni i pozostaje tajemnicza, nieuchwytna, wieloznaczna. W jaki sposób korzystają z szarej farby współcześni artyści i jaki cel im przyświeca? Zobaczmy, jak malarstwo współczesne interpretuje ten kolor.

Wiele wcieleń szarości

Szary to połączenie dwóch skrajności – intensywnej, pochłaniającej światło czerni oraz rozświetlającej i optymistycznej bieli. Nic dziwnego, że szarości są takie niezwykłe i inspirują młodych artystów do wyrażania za ich pomocą szerokiego spektrum emocji i tworzenia rozmaitych wizualnych rozwiązań. Szarość, w zależności od sposobu jej użycia, od natężenia, odcienia i sąsiedztwa innych barw, może być wesoła, ciepła i przyjazna albo smutna i nostalgiczna. Nie ma znaczenia, czy to realistyczne płótno, czy obraz abstrakcja – szarość zawsze zachwyca.

Szare malarstwo

Szary wcale nie znaczy nudny! Wystarczy spojrzeć na prace młodych artystów, zgromadzone w naszej internetowej galerii sztuki, gdzie kolor ten jest wykorzystywany na wiele różnych sposobów. Czasem, jako gładka powierzchnia, zostaje połączony z nasyconymi odcieniami (jak w przypadku „Kota” Pawła Dąbrowskiego), innym razem – sąsiaduje z nim paleta ziemistych tonów (tutaj przykładem może być, chociażby „Sepia IV” Mai Gajewskiej).

Paweł Dąbrowski - "Kot"
Paweł Dąbrowski – „Kot”

Maja Gajewska - "Sepia IV"
Maja Gajewska – „Sepia IV”

Malarstwo współczesne korzysta z wielu wcieleń szarości, żeby podkreślić nim romantyzm sceny (czego odzwierciedleniem może być olej „Pejzaż morski” Krzysztofa Tracza), a innym razem – zbudować nastrój zamyślenia i głębokiej refleksji podszytej tęsknotą (którą budzi „Niebieska tasiemka” Izy Kostiukow). Jak widać na tych przykładach, liczy się nie tylko gama barw, ale też sposób nakładania farby. Szarość aplikowana gęstym impasto inaczej odbija światło niż rozmyta na powierzchni płótna, a w efekcie – inaczej oddziałuje na zmysł wzroku. Najlepiej widać to na przykładzie obrazów abstrakcji, ale ten sam efekt działa również w przypadku realistycznych pejzaży czy martwych natur.

Iza Kostiukow - "Niebieska tasiemka"
Iza Kostiukow – „Niebieska tasiemka”

Krzysztof Tracz - "Pejzaż morski"
Krzysztof Tracz – „Pejzaż morski”

Malarstwo współczesne udowadnia, że szary to kolor nietuzinkowy. W zależności od intencji artysty może być romantyczny i zmysłowy albo smutny i budzący grozę. W każdym przypadku jednak przede wszystkim zachwyca, kojąc zmysły i pobudzając wyobraźnię. Obrazy do sypialni czy salonu, w których dominują szarości to dobry wybór, jeśli szukasz czegoś zarówno do klasycznego, jak i nowoczesnego wnętrza.