Oligarcha sprzedał rzeźbę Jeffa Koonsa za prawie 57 milionów złotych. Pieniądze przekaże potrzebującym

Ukraińscy oligarchowie w obliczu inwazji rosyjskiej na Ukrainę starają się pomóc swoim rodakom w taki sposób, w jaki tylko mogą, zwłaszcza przeznaczając ogromne środki finansowe na pomoc humanitarną czy cele związane z funkcjonowaniem wojska. Do zaszczytnego grona pomagających dołączył Wiktor Pinczuk i jego żona Olena, którzy pod koniec czerwca sprzedali na aukcji w Christie’s rzeźbę Jeffa Koonsa „Balonowa małpa (magenta)”.

Jeff Koons – Balonowa małpa (magenta), źródło: christies.com

Sztuka w służbie potrzebującym? Rzeźba Koonsa sprzedana za miliony

Miliarder, który dorobił się w branży paliwowej, otrzymał za dzieło niebagatelną kwotę 12,437,486 dolarów (11,738,067 euro, czyli niemal 57 milionów złotych). Cały dochód zostanie przekazany na pomoc rannym na wojnie żołnierzom oraz cywilom, którzy pilnie potrzebują żywności, leków czy rehabilitacji.

Dzieło sztuki za tak zawrotną sumkę nabył Jens Faurschou, znany kolekcjoner z Kopenhagi, który po transakcji podkreślał, że jest “podwójnie szczęśliwy”, nie tylko mogąc wejść w posiadanie pracy jednego z najwybitniejszych artystów współczesnych, ale też mogąc przyczynić się do pomocy potrzebującej Ukrainie.

Dla Wiktora Pinczuka to nie jedyny tego typu gest. Podczas kwietniowego Biennale w Wenecji zorganizował wystawę „This is Ukraine: Defending Freedom”, na której wystawił prace nie tylko ukraińskich artystów, ale też dzieła Mariny Abramović, Damiena Hirsta czy Olafura Eliassona.

Przeczytaj nasz wpis – Pierwsza wystawa sztuki na Księżycu z kosmicznym wyścigiem artystów w tle!

Małpa z balonów symbolem solidarności z Ukrainą

Seria balonowych małp Jeffa Koonsa powstawała na przestrzeni lat 2006-2013. Dziś wersja w odcieniu magenta nabiera zupełnie nowego znaczenia, z formalnego żartu i artystycznej igraszki przeistaczając się w symbol solidarności i empatii z tymi, których skrzywdziła wojna. Różowa rzeźba z dmuchanej stali uzmysławia, że radość z codziennych rozrywek czy przyjemność czerpana z podziwiania dzieł sztuki w galeriach, w obliczu rosyjskiego terroru nie dla wszystkich może być dostępna. I właśnie z myślą o osobach, które w tym momencie walczą o przetrwanie, Wiktor Pinczuk postanowił rozstać się nie tylko z cennym dziełem sztuki, ale też ze wszystkimi pieniędzmi, które za nie otrzymał.

Szlachetnych gestów wobec potrzebujących Ukrainek i Ukraińców nie brakuje. W świecie sztuki regularnie podejmuje się inicjatywy, służące zdobyciu środków na cele humanitarne związane z inwazją Rosji na Ukrainę. Przykład? Performans Mariny Abramović, w którym można było wziąć udział w kwietniu, po wygraniu charytatywnej aukcji, z której środki również zostały przekazane Ukrainie.