Vanessa Eslain Świgulska-Jop
Czuję delikatne dłonie duszy: Oblicze jednego człowieka
- Obraz akrylowy na płótnie
Praca sprzedana.
- Kategoria: Akryl
- Podobrazie: płócienne
- Wymiary: 140 × 100 × 2 cm (wys. × szer. × gł.)
- Waga: 7 kg
- Rok wykonania: 2022
- Wyświetleń: 842
-
Opis pracy
-
Wszystkie oryginały sprzedawane w gallerystore.pl są pracami wykonanymi osobiście przez artystów w pojedynczych sztukach.
"Czuję delikatne dłonie duszy: Oblicze jednego człowieka" Zanurzam się w głąb przepaści mojego wnętrza, przemierzając kontrastowe korytarze. Kroczę bezszelestnie pomiędzy papilarnymi układami, gdzie cienie i światła splecione są w intrygujące opowieści. Podążam korytarzem, otulona chłodnym podmuchem, który wita mnie z jednej strony. Delikatne dotknięcia wiatru muskają moje skronie, wprawiając mnie w błogi dreszcz. Powietrze unoszące się wokół mnie przypomina haiku natury, które wzywa harmonię i lekkość. Z drugiej strony korytarza czuję ciepło, które owija moje ciało jak miękki koc. Jak promienie złotego słońca, które delikatnie rozświetlają przestrzeń, otulając mnie swoim łagodnym objęciem. To uczucie jest jak pieszczoty miłości, które rozpalają płomień w moim wnętrzu. Przeciwieństwa. Moje dłonie są mostem, łączącym te różne doznania. Czuję się jak tancerka, balansująca na linie między chłodem a ciepłem, między ciszą a melodią. Na jednej stronie stoję jako manifestacja brawury i pasji, jak dziki wicher gotów wywrzeć swoje piętno na świecie. Moje oczy lśnią, a delikatne włoski na ciele tańczą na wietrze. Z drugiej strony ukazuje się obraz łagodności i spokoju, jak spokojne zakątki natury. W moich dłoniach skryte są tajemnice barw, szept natury i delikatne dotknięcia. Nuta po nucie, palec po paluszku, układam melodię marzeń, gdzie dusza znajduje swoje miejsce. Dwie strony mojego istnienia, dwie równie piękne i niezbędne osobowości dla pełni mojego bytu. Czasem toczą wewnętrzną walkę, czasem grają w harmonii jednego tchnienia. Jednak niezależnie od tego, są integralną częścią mnie, jak dłonie, które składają się na jeden, spójny ruch. Przez barwy słów rozkwitam. Dłonie splatają się w nierozerwalną więź, pełną tajemnic, sprzeczności i mnie.